Connect
To Top

ASUS Travelair N – dysk przenośny dla wymagających?

Liczba danych, jakie gromadzimy staje się coraz większa. Multimedia, takie jak zdjęcia, czy filmy zajmują spore ilości pamięci przez coraz bardziej rozwijające się technologie i lepsza jakość obrazu. Do naszej redakcji dotarł dysk przenośny firmy ASUS. Czym wyróżnia się Travelair N na tle konkurencji? Sprawdźmy to!

ASUS Travelair N jest produktem godnym uwagi?

Testowany przez nas dysk przenośny, czyli ASUS Travelair N umożliwia bezprzewodowy transfer plików, a także (co ważne) strumieniowanie ich do urządzeń przenośnych. Obudowa odporna jest na zalanie (IP48), pracuje na baterii do ośmiu godzin, posiada złącze USB 3.0 umożliwiające komunikację z komputerem, a także równie ciekawa zaleta Travelar’a – współpracuje zarówno z produktami Apple, jak i tymi wyposażonymi w Androida czy Kindle Fire.

Jak możemy magazynować dane na ASUS Travelair N? Istnieje kilka sposobów. Po pierwsze – możemy podłączyć dysk do komputera za pośrednictwem portu USB 3.0, możemy robić kopię danych z karty pamięci SD dzięki wbudowanemu portowi. Co ciekawe, istnieje także możliwość bezprzewodowego zgrywania naszych danych z telefonów czy tabletów. Dysk umożliwia także streamingowanie filmów czy muzyki do urządzenia mobilnego. Jeśli nasz smartfon posiada NFC to właśnie takim sposobem może łączyć się z dyskiem, jeżeli podłączymy Travelair N do sieci WiFi będziemy mogli strumieniować treści na wszystkie urządzenia do niej podłączone – także na Smart TV!

gathP7JdQrMPITDy_setting_fff_1_90_end_1000.png

ASUS Travelair N – specyfikacja techniczna

Pojemność 1 TB
Sieć IEEE 802.11 b/g/n (2,4 GHz)
Porty USB 3.0
Sloty SD
Wymiary 140x90x25,5 mm
Waga 300 g
Bateria – pojemność 3300 mAh
W zestawie Przewód USB 3.0, zasilacz
ASUS Travelair N

ASUS Travelair N

Wygląd zewnętrzny bohatera testu

Wygląd Travelair’a N nie zachwyca. Ot, jest po prostu poprawny jeśli mielibyśmy go porównywać z innymi, konkurencyjnymi produktami. Ba, nawet w ofercie ASUS’a znaleźlibyśmy sporo ładniejszych modeli (choćby pierwszy z brzegu AN300), aczkolwiek dobrze wiemy, że dysk ten ma działać, a nie wyglądać.

Z czego wykonano testowany model? Głównie tworzywo sztuczne, które od spodu jest matowe, natomiast po bokach i z góry pokryte błyszczącym lakierem. Trzeba dodać, że góra ma bardzo fajny wzorek, ale to tylko rysunek, nie jest to faktura. Dysk posiada oczywiście gumowe nóżki, aby uniknąć niechcianego przemieszczania się urządzenia. Obudowa według producenta jest odporna na zachlapania, ale nie sprawdzaliśmy tego, ponieważ bardzo lubimy Panie z ASUS’a i nie chcielibyśmy, aby były smutne, kiedy dysk nie przeszedłby testów. Śmieszna ciekawostka – firma na polskojęzycznej stronie chwali się, że obudowa jest bryzgoszczelna. Word podkreśla nam to słowo, ciekawe skąd je wzięli. 😉 Tak czy inaczej, IP43 jest, ale nie sprawdzaliśmy czy rzeczywiście to prawda.

Liczba przycisków, portów czy wtyczek jest tu wręcz minimalna. Znajdziemy zaledwie gniazdo zasilania/ładowania, gniazdo USB 3.0, slot na karty pamięci SD, oraz przycisk włączający urządzenie. Znalazły się także diody informujące o pracy dysku. Jedna z nich to logo Wi-Fi, druga natomiast pokazuje, czy urządzenie jest zasilane.

bg_1

Testy praktyczne

Aby dysk działał, a konkretniej był obsługiwany przez nasze urządzenie mobilne musimy zainstalować aplikację ASUS AiDrive, która dostępna jest zarówno na iOS jak i Androida. Po pobraniu i instalacji oprogramowania wystarczy, że uruchomimy dysk, a następnie podłączymy się do jego sieci Wi-Fi. Ot, cała filozofia. Jeśli Wasz smartfon posiada NFC istnieje możliwość połączenia się właśnie przy użyciu tej technologii. Wystarczy, że zetkniemy smartfon z dyskiem i urządzenia zaczną się ze sobą komunikować.

3_p2

Oprócz najważniejszej funkcji, czyli dostępu do zasobów dysku możemy także za pomocą aplikacji AiDrive sprawdzić np. naładowanie baterii czy poziom zapełnienia dysku, lub karty pamięci. Samo przenoszenie plików jest wręcz banalne. Wybieramy interesujące nas media, klikamy na udostępnianie i wybieramy aplikację ASUS’a czyli AiDrive. Przenoszenie trwa praktycznie kilka sekund. Oczywiście, jeśli mówimy o małych plikach. Te większe, np. o wadze około 2 GB przenoszą się w 10 minut. Strumień wideo w Full HD z dysku na telefon przebiegał bezproblemowo co jest bardzo dużym atutem urządzenia.

Jeśli chcielibyśmy zaglądnąć głębiej w opcje ASUS Travelair N niestety musimy Was zasmucić. Dużego wyboru nie mamy. Możemy np. zmienić język, zwiększyć ilość pamięci podręcznej (gdzie maksymalna to 1 GB), a także skonfigurować połączenie sieciowe: wybrać poziom zabezpieczenia, czy ukryć SSID.

12_p

Podsumowanie

Cóż, nadszedł czas podsumowania. Z pewnością bohater testu posiada bardzo dużo zaawansowanych, a co za tym idzie ciekawych funkcji, których na próżno szukać w klasycznych (o ile można je tak nazwać) dyskach zewnętrznych. Dzięki ASUS Travelair N jesteśmy w stanie strumieniować multimedia np. na telewizor (do pięciu urządzeń podłączonych na raz), możemy także zrobić szybką kopię zapasową danych – czy to smartfona, czy karty SD. Dysk ten sprawdzi się pośród fotografów czy filmowców, którzy szybko muszą zarchiwizować swoje dane, ponieważ pamięć jest już wypełniona po brzegi. Cena? Obecnie około 700 zł. To dużo, jeśli porównamy ASUS Travelair N do innych dysków zewnętrznych. Pamiętajmy jednak, że testowany model posiada naprawdę wiele ciekawych funkcji. Szkoda tylko, że nie posiada Wi-Fi w wersji AC. Wtedy byłby zdecydowanie szybszy. Jeśli potrzebujesz dysku zewnętrznego, który szybko pomoże Ci zarchiwizować dane z karty pamięci, jeśli chcesz później strumieniować wykonane filmy czy zdjęcia np. na Smart TV to Travelair N jest właśnie dla Ciebie. Jeśli jednak odpowiedziałeś przecząco, poszukaj tańszej alternatywy.

techon4-6

More in Pamięci masowe