Connect
To Top

Co dają nam podkładki pod myszkę? Test Razer Firefly oraz Goliathus.

W dzisiejszym, krótkim artykule postanowiliśmy sprawdzić jakie korzyści odnosimy podczas korzystania z podkładek pod myszkę. Do naszej redakcji trafiły trzy modele podkładek od firmy Razer. Pierwsza z nich to zupełna innowacja – Razer Firefly, dwa pozostałe modele to podkładka Goliathus w dwóch różnych wersjach. Poniżej będziecie mogli zobaczyć jak naszym zdaniem dobrze dobrać podkładkę oraz czym ona powinna się charakteryzować.

Razer Firefly

Jak już wcześniej wspomnieliśmy jest to innowacyjny model, którego wcześniej nie było. Wyjątkowość podkładki Firefly polega na tym, że jest ona podświetlana i to nie byle jak, bo w systemie Chroma. Całość ma wymiary: szerokość – 255 mm, długość – 355 oraz grubość – 4 mm, waga tego produktu wynosi zaś 380g. Na górze podkładka została pokryta, jak twierdzą twórcy specjalnym mikroteksturowym wykończeniem. W prawym, górnym rogu podkładki widnieje podświetlane logo Razer. Krawędzie podkładki obłożono lśniącym, czarnym plastikiem, a pod jego spodem będziemy mogli dostrzec główne podświetlanie podkładki. Jej spód został wykonany z dużego kawałka gumy, który zapobiegnie ślizganiu się podkładki po naszym biurku. Oprócz tego posiada w swojej górnej części niewielkie wybrzuszenie, z którego wychodzi 2,1-metrowy przewód w oplocie zakończony pozłacaną wtyczką USB. Podświetlanie myszki możemy konfigurować za pomocą oprogramowania Razer Synapse.

Całość wygląda naprawdę zjawiskowo. W połączeniu z podświetlaną myszką i dzięki tej podkładce nasze nudne biurko może stać się naprawdę gamingowe! Trybów podświetlania jest kilka. Możemy wybrać falę, czyli tryb w którym będą falować wszystkie kolory tęczy. Jest także tryb statyczny i pulsacyjny. Ciekawym trybem jest tryb reakcji, wtedy to podkładka zaświeca się na moment po kliknięciu myszy. Sposobów na dostosowywanie oświetlenia według własnego gustu jest naprawdę dużo i mamy pewność, że każdy z was będzie mógł ustawić swój ulubiony wzór. Przejdźmy teraz do powierzchni. Jest to główny temat dzisiejszego artykułu.

Jak już wcześniej wspominaliśmy Razer Firefly został wyposażony w specjalną, mikroteksturową powłokę, która sprawi, ze znajdziemy złoty środek między szybkością, a kontrolą naszej myszki. Możemy także wyczytać, że powierzchnia ta jest odpowiednia dla każdego poziomu czułości naszego gryzonia co zapewni nam pełną dokładność bez względu na to jak czuła jest nasza myszka. Jak to wygląda w praktyce? Po raz pierwszy, gdy zaczęliśmy używać tej podkładki nasze uczucia były mieszane. Zdawało się, że myszka ślizga się po tej podkładce co przekładało się na brak odpowiedniej kontroli w grach czy też w zwykłym użytkowaniu. Jednak musimy stwierdzić, że można przyzwyczaić się do jej powierzchni i już po kilku godzinach grania przy jej pomocy w pełni kontrolować nasz kursor. Podkładka była dość wygodna, nie ślizgała się po biurku oraz wyglądała naprawdę ładnie. Warto jednak pamiętać o tym, że jej powierzchnia nie przypadnie do gustu każdemu. Jest naprawdę śliska i potrzeba będzie chwili czasu by się do tego przyzwyczaić i w pełni kontrolować na niej swoją myszkę. Poniżej będziecie mogli sprawdzić jak podkładka wpłynęła na pracę myszki zarówno w teście programem mierzącym częstotliwości oraz w teście za pomocą Painta.

Produkt kosztuje niestety 260 zł. Dla nas jest to kwota zbyt wygórowana, jak na podkładkę pod myszkę. Owszem, posiada ona gadżet w postaci podświetlenia, którego nie znajdziemy w innych modelach, ale czy jest ono aż tyle warte? Tę kwestię pozostawiamy waszej ocenie, naszym zdaniem lepiej kupić tańszą podkładkę, a takich na rynku naprawdę nie brakuje.

Razer Goliathus (speed)

Kolejnym modelem który przetestowaliśmy jest Goliathus od firmy Razer. Tym razem jest to już bardziej klasyczna podkładka wykonana z gumy oraz tkaniny. Górna jej część pokryta jest właśnie materiałem, na nim widnieje ładna kolorystyka z logiem Razer. Wymiary to: 444 x 355 x 3 (mm), są jednak mniejsze oraz większe wersje podkładek. Krawędzie zostały pokryte nićmi specjalnie wszytymi dzięki czemu górna część nie będzie odrywała się od dolnej i całość będzie jeszcze bardziej wytrzymała. Dolna część to oczywiście guma, która zapewni przyczepność podkładki do biurka. Na pudełku możemy wyczytać, że podkładka posiada zaawansowany system ułożenia włókien zapewniający ogromną prędkość myszy. Oprócz tego ma zapewniać niezwykle dokładne celowanie i śledzenie. W praktyce Goliathus Speed sprawdzał się naprawdę dobrze. Owe włókna rzeczywiście wpływały na prędkość myszki co przyczyniało się niekiedy do lepszych wyników w grach, szczególnie tych typu FPS. Warto powiedzieć o tym, że na tej podkładce grało nam się o wiele wygodniej niż na Firefly, a cena jest o wiele niższa. Goliathus w wersji speed kosztuje ok. 60 zł (jest ona zależna także od wielkości podkładki).

Razer Goliathus (control)

Druga wersja podkładki Goliathus, tym razem w wersji „control”. Model różni się oczywiście powierzchnią oraz ceną. Grafika oraz spód jak i wymiary podkładki zostały bez zmian. Tym razem na górze gracz otrzymuje płótno o wysokiej gęstości, które zapewnia maksymalną kontrolę nad myszką. Oprócz tego producent deklaruje, że dzięki tej podkładce zyskamy niezwykle dokładne celowanie i śledzenie. Te słowa nie mijają się z prawdą. Używając Goliathusa w wersji „control” będziemy w stanie celować naprawdę dokładnie. Warto jednak pamiętać że dużo zależy także od sensora naszej myszki, jednak podkładka jest równie ważna. Całość sprawdzała się głównie w grach pokroju CS:GO, gdzie wymagana jest od gracza nie tylko szybkość, ale przede wszystkim dokładność celowania. Po cenie możemy stwierdzić, że szybkość jest mniej ceniona od dokładności wśród graczy. Wersja Goliathusa „control” jest droższa od „speed” o ok. 40 zł (jest ona zależna także od wielkości podkładki). Jest to jednak godna polecenia podkładka, która nie tylko wygląda ładnie na naszym biurku, przede wszystkim poprawi nasza dokładność w grach oraz sprawi, że rozgrywka będzie jeszcze bardziej przyjemniejsza.

Testy

Testowaliśmy podkładki przy pomocy myszki Razer Diamondback, której recenzje niedawno opublikowaliśmy. Jej sensor jest naprawdę dobry, jest to konstrukcja 5G o maksymalnej czułości na poziomie 16 000 dpi. Postanowiliśmy sprawdzić odświeżanie myszki na każdej z podkładek oraz blacie biurka. Zrobiliśmy także test w programie Paint, który ujawnia to, że blat biurka… zobaczcie sami.

Jak widać lepiej korzystać z dobrodziejstw jakie dają nam podkładki i trzeba przyznać, że każda z nich odznaczała się dokładnie tym co deklarował producent. Podkładka zapewniająca szybkość rzeczywiście ją zapewniała, ta zapewniająca kontrolę zapewniała właśnie kontrolę i widać to podczas rozgrywek jak i w opublikowanych przez nas screen’ach. Warto też pomyśleć o tym, ze podkładki materiałowe mają tendencje do brudzenia się, co jest naturalną rzeczą. Goliathus ma na sobie dość ciemne kolory, jednak problem ten na pewno po jakimś czasie da o sobie znać. Nie doznamy go jednak w przypadku Firefly, której to powierzchni przypomina raczej plastik. Z drugiej zaś strony podświetlana podkładka to dodatkowy kabel na naszym biurku, których zawsze jest za dużo. W tradycyjnych podkładkach tego oczywiście nie ma. Osobiście, redaktorowi testującemu najbardziej odpowiadała taka konfiguracja: używaliśmy firefly tylko pod względem jej świetnego podświetlania, na jej powierzchnię kładliśmy jedną z podkładek Goliathus i w rezultacie otrzymywaliśmy naprawdę dobrą pod względem wyglądu oraz działania myszki powierzchnię! Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku takiej konfiguracji… „hajs się musi zgadzać”. 😉

Blat biurka

 

Razer Goliathus Control

Razer Goliathus Speed

 

Razer Firefly

Blat biurka

Razer Goliathus Control

Razer Goliathus Speed

Razer Firefly

Podsumowanie

Przyszedł czas na podsumowanie dzisiejszego artykułu. Jak widzicie testy wykazały, że opłaca się używać podkładek i warto zaopatrzyć się w taką, która będzie odpowiednia dla gatunku gier w jakie gramy oraz dla sensora naszej myszki. O ile podkładki Goliathus zrobiły na nas naprawdę dobre wrażenie i są naprawdę w dobrej cenie o tyle Firefly jest naszym zdaniem prostu za droga. Jeśli jednak ktoś dysponuje 260 zł i chce je wydać na podkładkę (?!) może śmiało zaopatrzyć się w ten model, ponieważ zapewnia on naprawdę fajne opcje podświetlania. Czy jednak warto?

1 Comment

  1. Fisz

    2 października 2017 at 09:53

    Dla zainteresowanych – nieco inna recenzja podkładki Goliathus (w wersji Speed Large Cosmic): http://www.razersite.eu.org/testy/recenzja-podkladki-razer-goliathus-speed-cosmic-large 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ten + twelve =

More in Gaming

  • Test budżetowego zestawu dla graczy od Media-Tech

    Na rynku znajdziemy bardzo dużo urządzeń specjalnie dla graczy, jednak z reguły są one dość drogie. Można zaleźć jednak budżetowe zestawy,...

    Karol Snopek14 grudnia 2017
  • Test setu dla graczy od firmy Modecom

    Każdy szanujący się gracz, w swoim arsenale powinien posiadać odpowiedni sprzęt, który pozwoli mu na granie na najwyższym poziomie. Niestety, zazwyczaj...

    Karol Snopek6 listopada 2017
  • FIFA 18 – ewolucja czy kosmetyczne zmiany?

    FIFA 18 to kolejna odsłona znanej serii. Czy EA może pochwalić się zupełnie nową grą sportową, czy jest to kolejna produkcja...

    Daniel Laskowski12 października 2017
%d bloggers like this: