Connect
To Top

inkBOOK Classic 2 – test

Czytniki e-booków pozwalają zabrać ze sobą tysiące książek ważąc przy tym mniej niż tablet i z łatwością mieszcząc się do torebki lub plecaka. To gadżet, który sprawdzi się w zatłoczonej komunikacji miejskiej i w wakacyjnej walizce. Do niedawna jedynym sensownym wyborem były czytniki Kindle. Obecnie na rynku można dostać kilka innych ciekawych propozycji, w tym polskie czytniki inkBOOK. Dziś przedstawimy Wam inkBOOKa Classic 2 – tańszy model, który można kupić już za 349 zł. 

PIERWSZY POLSKI CZYTNIK?

inkBOOK swoje nowe czytniki Prime i Classic 2 dumnie reklamuje jako produkt polski. Chodzi tu przede wszystkim o to, że firma od podstaw zaprojektowała wygląd, wybrała podzespoły, przystosowała oprogramowanie, a potem.. zleciła produkcje w Chinach. Nie zmienia to jednak faktu, że projekt jest indywidualny i faktycznie nie mamy tu do czynienia z obrandowanym chińczykiem, którego można kupić pod wieloma markami w różnych częściach świata.

Kolejną charakterystyczną cechą polskich czytników jest otwarte oprogramowanie. Oznacza to tyle, że bazuje ono na specjalnie zmodyfikowanym Androidzie. Na pierwszy rzut oka ma to swoje plusy i minusy. Plusy – więcej ustawień, możliwość instalacji dodatkowych aplikacji. Minusy – tutaj problemem może być wydajność. Poniżej sprawdzimy jak to wygląda w rzeczywistości.

ZAWARTOŚĆ ZESTAWU

Pudełko inkBOOKa wygląda zupełnie jak tradycyjna, papierowa książka

Czytnik został zapakowany w opakowanie, które na pierwszy rzut oka przypomina papierową książkę. Nawet jego otwieranie rozwiązano w taki sam sposób. W środku znajdziemy czytnik inkBOOK Classic 2, kabel USB do ładowania i skróconą instrukcję obsługi. Skromnie, ale wystarczająco. Producent mógł rozważyć dodanie ładowarki, ale.. czytniki (przynajmniej z założenia) ładuje się bardzo rzadko, a przecież każdy w domu posiada ładowarkę do telefonu.

WYGLĄD

Producent chwali się, że czytnik został zaprojektowany przez wrocławskie biuro projektowe, a swoim wyglądem nawiązuje do tradycyjnej, papierowej książki. Ja szczerze mówiąc nawiązania nie znalazłem, ale faktycznie jest to urządzenie, które wygląda ładniej niż przeciętny tablet.

Większość przedniego panelu pokrywa 6-calowy dotykowy wyświetlacz E Ink Carta. Niestety, producent nie umieścił go na równi z resztą obudowy, co lekko psuje efekt wizualny. Takie rozwiązanie spotkamy dopiero w droższym modelu inkBOOK Prime. Pod ekranem producent umieścił logo inkBOOK, a jeszcze niżej – przycisk powrotu. Jest podświetlony, co zauważyć możemy m.in. podczas ładowania baterii.

Bo obu stronach wyświetlacza znajdziemy fizyczne przyciski zmiany stron. Obecnie od tego rozwiązania odchodzi nawet Amazon, ale czy to dobrze? Czy przyciski faktycznie mają sens? Sprawdzimy w dalszej części recenzji!

Górna krawędź nie została zagospodarowana, za to na dole znajdziemy gniazdo microUSB i slot na karty pamięci MicroSD. Obsługa kart pamięci to kolejne „otwarte” rozwiązanie, które zastosował producent. Z rozwiązania prawdopodobnie skorzysta mniejszość, ale o jego obecności warto wspomnieć.

Na pleckach urządzenia producent zastosował charakterystyczne wypukłości, które mają ułatwiać kilkugodzinne trzymanie czytnika w dłoni. Od dołu do góry przebiega również rowek, który zwieńczony został.. przyciskiem blokady/zasilania. Tak, inkBOOK posiada przycisk z tyłu obudowy! Dowiedziałem się, że jest to spowodowane przypadkowymi wciśnięciami klawisza, które występowały gdy umieszczano go na dole obudowy. Z tyłu ma być bezpieczniej. Osobiście nie miałem żadnych przygód z przypadkowym odblokowywaniem się czytników, ale muszę przyznać, że przycisk umieszczony z tyłu jest w porządku, nie przeszkadza i jest wygodny. Po przeciwnej stronie włącznika producent umieścił wytłoczone w obudowie logo inkBOOK. Z tyłu znalazł się również zestaw informacji – znaczki dopuszczenia do sprzedaży, miejsce produkcji i nazwa modelu. Ciężko tu winić producenta – jego obowiązkiem było umieścić na obudowie takie informacje.

Jest bardzo dobrze. Obudowa w całości została wykonana z przyjemnego w dotyku, podgumowanego materiału. Jest dobrze spasowana, nic tu nie trzeszczy.

OPROGRAMOWANIE, CZYLI CZYTNIKOWY ANDROID W PRAKTYCE

Przy pierwszym uruchomieniu czytnika wyświetlany jest kilkuetapowy samouczek, który uczy obsługi i przeprowadza nas przez proces wstępnej konfiguracji. Bardzo dobre rozwiązanie zwłaszcza dlatego, że z czytników często korzystają też osoby starsze. Po konfiguracji zostaje wyświetlony ekran główny, który został podzielony na kilka części:

  • Belka powiadomień – z jej poziomu mamy do dyspozycji przycisk home, powrót, ustawienia, odświeżanie ekranu, poziom naładowania baterii i zegar. Po naciśnięciu rozwijane jest znane z Androida, lecz mocno wykastrowane, centrum powiadomień
  • Aktualne czytane e-booki
  • Ostatnio dodane e-booki
  • Pasek aplikacji – domyślnie mamy tu 5 skrótów, które jednak możemy dowolnie konfigurować w ustawieniach

Na tym etapie widać, że Android w tym czytniku został maksymalnie ukryty. Producent zastosował własną, maksymalnie uproszczoną nakładkę graficzną, co jest w tym przypadku ogromnym plusem. System został w całości spolszczony, nie ma tu pozostałości Androida, które nijak mają się do czytnika (np. telefon, kalendarz, kalkulator). Producent nie zaimplementował również sklepu Google Play. Zamiast tego postawił na autorskie rozwiązanie – sklep inkBOOK Apps, w którym do dyspozycji mamy kilkadziesiąt propozycji. Mimo to, dalej mamy możliwość instalacji plików .apk z innych źródeł, ale bez gwarancji producenta – mogą, ale nie muszą działać prawidłowo na czytniku (chodzi tu przede wszystkim o ekran E Ink).

W czytniku domyślnie mamy zainstalowane następujące aplikacje:

  • Internet – przeglądarka internetowa oparta na Chrome
  • inkBOOK Apps – sklep z aplikacjami
  • Biblioteka – miejsce zarządzania wszystkimi e-bookami
  • Midiapolis Drive – autorski dysk internetowy, w którym za darmo otrzymujemy 2 GB miejsca
  • News – czytnik RSS
  • Księgarnia – aplikacja autorskiej księgarni inkBOOKS
  • Słownik – centrum zarządzania słownikami
  • Pliki – menedżer plików

Jakie dodatkowe aplikacje możemy instalować na czytniku? Tutaj zdecydowaną robotę robią e-księgarnie Kindle i Legimi. W przypadku pierwszej opcji, pobieramy po prostu androidową aplikację Amazon Kindle, do której logujemy się i mamy dostęp do całej naszej bliblioteki Kindle. Możemy również kupować e-booki w Kindle Store bezpośrednio z czytnika. Druga opcja to dostęp do polskiej abonamentowej e-księgarni Legimi. Mamy tu oficjalne wsparcie, aplikacje. inkBOOK i Pocketbook to w tej chwili jedyne marki czytników, które takie wsparcie oferują. W skrócie: kupując inkBOOKa mamy dostęp do e-księgarni Kindle i Legimi. Kupując Kindle’a nie moglibyśmy skorzystać z Legimi.

Z ciekawości pobrałem plik .apk aplikacji Dropbox i zainstalowałem na czytniku. Okazało się, że działa bez zarzutu. Jedynym minusem jest tutaj brak obsługi Google Services, przez co nie zalogujemy się do usługi za pomocą szybkiego logowania Google.

Menu ustawień zostało podzielone na „Ustawienia ogólne” i „Ustawienia zaawanowane”. Z jego poziomu możemy m.in. zmienić funkcję bocznych przycisków funkcyjnych, dostosować skróty aplikacji, a także zmienić grafikę ekranu wygaszacza! Możliwości jest bardzo dużo, dzięki czemu czytnik można dowolnie personalizować dostosowując go do swoich potrzeb i upodobań.

Na początku obawiałem się, że Android znacznie wpłynąć na czas pracy czytnika. Okazało się, że jest całkiem dobrze – tydzień pracy jak najbardziej osiągalny. To wynik gorszy niż w Kindle, ale.. coś za coś.

inkBOOK Classic 2 został wyposażony w dwurdzeniowy procesor Cortex A9 o taktowaniu 1 GHz i 512 MB pamięci RAM. To niewiele, ale w przypadku czytnika wydaje się być wystarczające. Płynność oczywiście chwilami mogłaby być lepsza, ale obecny stan jest jak najbardziej w porządku. Całością zarządza Android w wersji 4.2.2. Tak jak wspominałem – jest on maksymalnie schowany pod nakładką, wiec zasadniczo nie ma tu powodów do zarzutów o starej wersji. Nad tym oprogramowaniem pracuje kilkanaście a nie kilkaset osób, więc ciągłe przystosowywanie nakładki do nowej wersji systemu byłoby bezsensowne i mogłoby wykończyć firmę 🙂

CZYTANIE W PRAKTYCE

W czytniku zastosowano 6-calowy dotykowy ekran E Ink Carta. Ekran, jak każdy inny wykonany w technologii e-papieru, jest matowy i nie odbija promieni słonecznych, co oznacza, że czytanie jest komfortowe nawet (szczególnie)w najbardziej nasłonecznionych miejscach, np na plaży. Dla osób, które wcześniej korzystały z wyświetlacza LCD różnica będzie ogromna, bowiem na takim wyświetlaczu czyta się naprawdę świetnie!

Osoby, które mają większe doświadczenie w tego typu ekranach zauważą, że jego rozdzielczość to 800×600, a gęstość pikseli wynosi 167 ppi – to nie są imponujące wyniki (wpływa to m.in. na gładkość liter), ale pamiętajmy o grupie docelowej. Dla osób bardziej wymagających producent ma w ofercie droższy i lepszy model.

Czytanie plików Epub i Mobi jest wygodne. Domyślna aplikacja do czytania jest wyposażona w wyszukiwarkę, funkcję zakładek, notatek, a także zaawansowane możliwości formatowania tekstu. Wśród nich znajdziemy: zmianę kroju i rozmiaru czcionki, modyfikacje marginesów, interlinii, a także zmianę kontrastu i orientacji ekranu. Do dyspozycji producent oddaje nam też słownik.

Warto wspomnieć o funkcji reflow, która umożliwia wygodne czytanie plików PDF. Oczywiście mowa tu o prawdziwych PDFach a nie o takich złączonych ze skanów. Funkcja potrafi wydobyć z takich plików tekst, a następnie stosować na nich takie same opcje formatowania jak w przypadku plików Mobi i Epub.

Jest nawet czcionka dla dyslektyków

PODSUMOWANIE

inkBOOK Classic 2 to urządzenie, które śmiało mogę polecić wszystkim tym, którzy szukają swojego pierwszego czytnika e-booków. W cenie 349 zł dostajemy naprawdę sporo: ładnie i solidnie wykonane urządzenie, zaawansowane lecz łatwe w obsłudze oprogramowanie, wsparcie dla wielu użytecznych aplikacji (Kindle, Legimi), obsługę slotu kart pamięci, funkcję reflow i wiele innych. Osoby, które w swoim życiu posiadały już kilka czytników, mogą odczuć niższą rozdzielczość wyświetlacza. Takie osoby zachęcamy do zapoznania się z  modelem inkBOOK Prime. Posiada on lepszy wyświetlacz, doświetlenie ekranu i wydajniejsze podzespoły.

More in Urządzenia mobilne