Connect
To Top

Jedna ładowarka, wiele portów – sprawdzamy GC Power Source i GC Ray

Ładowarki wieloportowe zdobywają na świecie coraz większe rzesze fanów i nie ma w tym nic dziwnego. W końcu oferują możliwość wygodnego zasilania kilku sprzętów jednocześnie bez potrzeby zajmowania ładowarkami całej listwy. Green Cell postanowił pójść krok dalej i stworzył GC Power Source, która charakteryzuje się nie tylko kilkoma portami, ale także mocą na poziomie 75 W. Tym samym czyni ją to urządzeniem mogącym naładować nie tylko smartfon czy inteligentną opaskę, ale także notebook.

Co znajdziemy w środku GC Power Source?

Ładowarka występuje w kolorach charakterystycznych dla marki – czerni oraz zieleni. Jak na swoją wszechstronność, nie jest zbyt duża, bowiem nie odbiega ona wymiarami od innych tego rodzaju akcesoriów. Jej waga wynosi niewiele ponad 200 gramów, co czyni ją dość poręczną. Power Source można bez problemu schować do torby lub plecaka. To szczególnie ważne dla każdego, kto chciałby pozbyć się nadmiarowej liczby ładowarek w swoim bagażu.

Wśród portów znajdziemy:

  • USB-C Power Delivery o mocy 60W
  • USB-A z autorską technologią Ultra Charge
  • 2 porty USB-A Smart, które pozwalają na bezpieczne dostosowanie maksymalnej prędkości ładowania do podłączonego urządzenia.

Technologia Power Delivery zapewnia automatyczny dobór parametrów ładowania do 60W, dzięki czemu możliwe jest ładowanie smartfona, tabletu, a także laptopów. Z kolei Ultra Charge jest kompatybilna z wieloma standardami szybkiego ładowania, dzięki czemu gwarantuje nawet 3,5 raza szybsze ładowanie od zwykłego. 

Koniec z bitwami o ładowarkę

Tyle z suchych faktów, jak to wygląda jednak w praktyce? Testowaliśmy pełnię możliwości Power Source, podłączając tablet, dwa smartfony oraz kontroler do PS4. Mieliśmy przy okazję sprawdzić najnowszy przewód marki Green Cell GC Ray, który wyróżnia się podświetlanym wtykiem – bardzo fajny bajer zwłaszcza dla tych, którzy mają problem z odnalezieniem kabli w mroku.

Smartfon z obsługą Quick Charge w 15 minut zdołał zwiększyć stan baterii z 43% do 63%, co jest naprawdę znakomitym wynikiem. 

Warto zaznaczyć, że podczas tej intensywnej pracy ładowarka nie nagrzewała się nadmiernie. Owszem, była ciepła, ale to nadal była temperatura jak najbardziej mieszcząca się w normie.

Co najważniejsze – zamiast zajmować całą listwę pojedynczymi ładowarkami do każdego z urządzeń, potrzebowaliśmy zaledwie jednego gniazda zasilania.

Słowem podsumowania

Green Cell Power Source to produkt kompletny, który rozwiązuje szereg problemów dnia codziennego. Dzięki niemu możemy wreszcie zrezygnować z co najmniej kilku ładowarek przemieszczających się po szufladach i zastąpić ją jedną. Power Source jednak nie ma szans wylądować na dnie szafki. Jego wydajność i wszechstronność sprawiają, że będzie codziennym kompanem dla Waszych urządzeń elektronicznych.

More in Artykuły

%d bloggers like this: