Connect
To Top

MWC 2014 w Barcelonie – działo się!

 

 

 

Premiera Samsunga Galaxy S5, Xperii Z2, Nokia X z Androidem. Pod znakiem tych właśnie premier przebiegły targi w Barcelonie. Czekaliśmy na nią od dawna, przy okazji wypatrując pewnych gorących kąsków, na temat których – czym bliżej było do wydarzenia, tym więcej o nich wiedzieliśmy. Karty zostały rozdane, wiadomo co kto ma w zanadrzu. Co ciekawego pokazano w Barcelonie?

 

Gigant nad gigantami – następny z serii Galaxy.

Samsung wraz ze swoimi telefonami Galaxy rządzi i dzieli na rynku urządzeń mobilnych. Wcześniej były to tylko telefony, potem do nich dołączyły udane tablety, dzisiaj mamy całą rodzinę urządzeń z Androidem na modłę Samsunga. Konferencja w Barcelonie była świetnym czasem i świetną okazją do tego, by zaprezentować następcę nie tak leciwego jeszcze czwartego flagowca z serii Galaxy.

Piątka jest łudząco podobna do tego, co wcześniej już prezentował Samsung. Widać tutaj swego rodzaju ujednolicenie serii od trzeciej odsłony najważniejszego w rodzinie modelu. To, z czym mamy do czynienia teraz to tylko kosmetyczne zmiany w wyglądzie oraz dołączenie do nowego członka rodziny Galaxy kolejnej porcji ciekawych funkcji.

Przed premierą długo debatowano nad spodziewaną specyfikacją techniczną następcy Galaxy S4. Sam, przy okazji premiery iPhone 5S wskazywałem na to, że prawdopodobnie Samsung pokaże teraz procesor oparty o architekturę 64-bitową, jednak tak się nie stało. Mamy do czynienia ze Snapdragonem 800 napędzanym 4 rdzeniami taktowanymi zegarem 2,5 GHz, a wszystko to działa w akompaniamencie z 2 GB pamięci RAM. Odrobinę powiększył się wyświetlacz, teraz jest to 5,1 cala i podobnie jak poprzednik, charakteryzuje się rozdzielczością 1920 x 1080 pikseli, technologią AMOLED z układem PenTile. Do wyboru będą dwie wersje urządzenia – z pamięcią wewnętrzną 16 GB i 32 GB. To jednak może zostać odpowiednio zwiększone dzięki kartom pamięci do 128 GB. Całość napędzać będzie akumulator o pojemności 2800 mAh, podobnie, jak w poprzednich flagowcach – zdatna do wymiany.

Urządzeniem sterować będzie Android 4.4.2 KitKat z odświeżoną nakładką TouchWiz Nature.

Jak wspomniałem wcześniej, następca poprzedniego flagowca nie wprowadza zbyt wiele zamętu i jest raczej spokojną kontynuacją tego, co się po prostu świetnie sprzedaje. O ile front urządzenia jest łudząco podobny do tego, co już wcześniej oferował nam Samsung, to już tył przeszedł lekką rewolucję. Nie jest to tym razem nieprzyjemny plastik, lecz imitacja skóry o miłej w dotyku fakturze. Duże wątpliwości budzi aparat fotograficzny, który odstaje od tylnej pokrywy i według mnie uzasadnionym faktem jest to, że zainteresowani nowym Samsungiem obawiają się o jego porysowanie. Wszak telefon naturalnie kładziemy ekranem do góry – a to, co odstaje złapie rysy najszybciej.

Wraz z pojawieniem się nowego flagowca, Samsung wprowadził szereg nowych funkcji oraz akcesoriów. Czytnik biometryczny był już od dawna wymieniany jako potencjalny główny bohater funkcjonalnej sceny następcy S4 i tak właśnie się stało. Poza tym, w najnowszym Galaxy znajdziemy barometr oraz czujnik pulsu. Jako, że modne jest ostatnie promowanie zdrowego trybu życia, Samsung postanowił widocznie wstrzelić się i w ten trend.

Download booster to specjalny tryb urządzenia, który pozwala na pobieranie danych jednocześnie przez WiFi i LTE. Natomiast ci, którzy boją się o swój telefon i śnią koszmary o utopionym urządzeniu nie muszą się martwić – podobnie jak telefony z serii Xperia, flagowiec Samsunga będzie wodoodporny.

Akcesoria, które wystąpią wraz z następcą S4 będą Samsung Galaxy Gear 2 oraz Gear Fit. Cen niestety jeszcze nie znamy, natomiast sprzedaż rozpocznie się wraz z początkiem kwietnia.

 

Nokia z Androidem. A jednak.

Osobiście na łamach TechON.pl odżegnywałem się od tego, by choćby myśleć o tym, że Nokia zaprezentuje coś z Androidem. Na dźwięk „Nokia X, Nokia Normandy” dostawałem wręcz szału i nie wierzyłem w to, że takie urządzenie kiedykolwiek zostanie pokazane. Moje przywiązanie do układu Nokia-Windows Phone było tak silne, że nie dopuszczałem do siebie choćby nawet cienia przypuszczeń, że Android w Nokii kiedykolwiek zagości.

Moje złudzenia zabijał fakt pojawiania się w ostatnim czasie coraz większych porcji przecieków. Myśląc o tym zaczynałem pojmować, że to jest w pewnym sensie nieuniknione. Android na rynkach azjatyckich to nie tylko flagowce, ale i bardzo tanie urządzenia, na które osoby z mniej zasobnym portfelem pozwolić i przy okazji mieć sprzęt, który można śmiało nazwać smartfonem.

Dlatego właśnie powstał projekt Nokia X, który obejmuje trzy telefony. System łudząco przypomina Windows Phone, jak chodzi o interfejs. Jednak dużo zaczerpnięte jest z projektu MeeGo, który królował niegdyś na protoplaście Lumii 800 – Nokii N8. Poruszanie się po systemie za pomocą gestów to oznaka skorzystania z dziedzictwa poprzednich przedsięwzięć Nokii na polu mobilnych OS-ów. Grzechem by było porzucić tak obiecujący i ciekawy projekt. Mimo zamknięcia prac w kwestii MeeGo, Nokia pewne cechy tego systemu przeniosła do serii X.

Telefony tej serii charakteryzują się mocno zmodyfikowaną wersję Androida, która bardzo przypomina z wyglądu to, do czego przyzwyczajono już klientów w Windows Phone. Jednak usługi Google zostały zastąpione przez te oferowane przez Giganta z Redmond. A zatem nie będzie dostępu do Google Play. Jednocześnie, Microsoft oferuje użytkownikom telefonów Nokia X dostęp do poczty Outlook, chmury OneDrive, komunikatora Skype oraz pakietu Office. Specyfikacja tych urządzeń nie powala, ale i nie jest jakoś specjalnie kiepska. Mamy do czynienia ze Snapdragonem S4, taktowanym zegarem 1 GHz na rdzeń. Ilość pamięci RAM jest zależna od urządzenia – X oraz X+ różnią się od siebie tą wartością, odpowiednio 512 oraz 768 MB. Obydwa urządzenia komunikują się z użytkownikiem za pomocą ekranu dotykowego o przekątnej 4 cali. Nie są one zbyt szczegółowe, niestety – bowiem rozdzielczość, jaką one obsługują to 800 x 480 pikseli.

Ciekawiej wygląda Nokia XL, wyposażona w większy, 5 calowy wyświetlacz o tej samej rozdzielczości. Ma ona tyle samo RAM-u, co i Nokia X+, do tego 5-megapikselowy aparat z AF i diodą doświetlającą.

To, czego świadkami byliśmy w Barcelonie to rozpoczęcie prób konkurowania Nokii z innymi producentami tanich słuchawek z Androidem na pokładzie. A rynek jest akurat dosyć spory. Na wschodzących rynkach, szczególnie w Azji, czy Ameryce Południowej, takie urządzenia będą naprawdę pożądane, chociażby ze względu na niską cenę.

 

Windows Phone w Barcelonie nie pokazał nic nowego.

Nokia skupiła się bardziej na prezentacji budżetowych propozycji dla rynków wschodzących. Podobnie było z Windows Phone. Microsoft ogłosił pozyskanie 9 nowych partnerów, jednak żaden z nich nie myśli nawet o wejściu na rynek europejskich. Ponadto, Windows Phone 8.1 będzie działać także na Snapdragonach 400 i 200, jednak te informacje w żaden sposób nie są dla nas przydatne, bowiem takie urządzenia z pewnością nie pojawią się na naszym rynku. Można się jednak spodziewać, że najbliższa konferencja Build będzie swego rodzaju przełomem w chwilowej ciszy, którą zaserwował nam w ostatnim czasie Microsoft. Spodziewamy się wtedy kolejnej porcji informacji na temat nowej wersji mobilnego systemu operacyjnego od MS, a być może i nowych urządzeń, na których zagości kafelkowa wizja technologii mobilnych.

 

Xperia Z2, M2 i kolejny tablet od Sony

Jak się spodziewałem, Sony także pokazał nowego flagowca. Oprócz tego, starczyło także miejsca na odrobinę uboższego brata nowej Xperii oraz kolejny tablet, korespondujący z najnowszą odsłoną wiodącego modelu.

Sony, co ciekawe idzie drogą obraną przez Samsunga. Telefon ma integrować się z opaską, bardzo podobnej funkcjonalnie do tej, którą przedstawił koreański producent. Będzie ona posiadać szereg czujników, chociażby monitorujących pracę naszego układu krwionośnego, a komunikacja telefonu z tym akcesorium będzie odbywać się za pomocą dedykowanej dla tego zastosowania aplikacji. Opaska ta posiada wymienialne paski, a całość „bebechów” urządzenia skrywa moduł „Core”, który podobnie jak telefon jest wodoodporny zgodnie ze standardem IP58. Lifeloging zastosowany w tym urządzeniu to nic innego, jak zapisywanie „historii” tego, co robiliśmy do tej pory. Gdzie byliśmy, jak szybko się poruszaliśmy, jakie były nasze proste parametry życiowe – to wszystko przechowa i zintepretuje opaska we współpracy z telefonem.

Sam smartfon prezentuje się naprawdę ciekawie. Odrobinę większy niż konkurent – S5 i z większym ekranem o przekątnej 5,2 cala. Wydaje się, że problemy ze słabą jakością obrazu (tak, Xperia odstawała pod tym względem) zostały wyeliminowane. Nad urządzeniem czuwa Android w wersji 4.4.2 KitKat oraz charakterystyczną dla Sony nakładką wizualną, zresztą bardzo ceniona przez użytkowników tych telefonów. Technikalia przedstawiają się także bardzo obiecująco – Snapdragon 801 taktowany zegarek o częstotliwości 2,3 GHz, który napędzi cztery znajdujące się w urządzeniu rdzenie oraz zawrotne 3 GB RAM. No i bateria o pojemności 3200 mAh. To miły dla oka wynik – zobaczymy, jak sprawdzi się to w typowej pracy urządzenia.

Co ciekawe, odrobinę uboższy brat Xperii Z2 – M2 ma cechować się i tak dużym ekranem o przekątnej 4,8 cala. Przy okazji ma być cienki i lekki, oczywiście także odrobinę mniejszy, niż flagowa „zet dwójka”. Bardzo rozczarowuje rozdzielczość ekranu, tylko 960 x 540 punktów. Dodatkowo, nie będzie to już telefon wodoodporny, a szkoda. Aparat fotograficzny oferuje 8 megapikseli rozdzielczości, co oczywiście nie umywa się do niemal 21 megapikseli z aparatu Z2. Sercem telefonu ma być Snapdragon 400 o taktowaniu 1,2 GHz. Stary odrobinę układ, jednak w połączeniu z tak niską rozdzielczością ekranu zapewne nie będzie on kolidować z komfortowym korzystaniem z urządzenia.

Tablet od Sony jest reklamowany jako najcieńszy i najlżejszy tablet na rynku. I rzeczywiście, ten tablet może się pochwalić naprawdę dobrymi osiągami, jak chodzi o nieprzemęczanie naszych dłoni. Jest lżejszy od właściwie wszystkich bliźniaczych propozycji na rynku, nawet od iPada Air, który to i tak jest bardzo lekki. Ponadto, tablet ten wyświetla obraz w rozdzielczości Full HD.

Urządzenie to posiada dokładnie takie same podzespoły, jak flagowy telefon z serii Z, zatem osobno rozpisywać się o tym nie będę, ale sądząc po tym, że już Xperia Z2 jest okrzykiwana mianem jednego z najszybszych telefonów na świecie, to na pewno Tablet Z2 będzie nazywany jednym z najszybszych tego typu urządzeń.

To tylko zbiór najważniejszych premier, informacji o tym, co dzieje się w Barcelonie. W miarę klarowania się pewnych kwestii, będziemy z pewnością o tym jeszcze informować. Zostańcie z nami!

 

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − eight =

More in Wydarzenia, relacje

%d bloggers like this: