Connect
To Top

Prostota i elegancja w parze z perfekcją? Test Enermax Fulmo ST.

Obudowa od dłuższego czasu to nie zwykły kawałek blachy połączony w konstrukcję, która ma utrzymać podzespoły komputerowe. Jest to już produkt, który wyznacza standardy desingu, jakości, a także wydajności – każdy wie, że im lepiej przepływające powietrze wewnątrz obudowy, tym lepiej dla sprzętu, który do najtańszego nie należy. Wielu producentów stara się pozyskać klienta produktami coraz bardziej efektywnymi jeśli chodzi o wygląd i jakość. Jednym z nich jest Enermax, niemiecki producent świetnych jakościowo produktów, które zbierają ogrom pozytywnych opinii wśród dziennikarzy z całego świata. W dzisiejszym artykule przedstawimy Wam Fulmo ST, która przyciąga wzrok swoim eleganckim, jakże prostym wyglądem. Czy obudowa będzie na tyle dobra, że będziemy mogli ją polecić? Sprawdźmy!

 

 

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

Przed opisaniem wyglądu zewnętrznego Fulmo ST pokażmy pudełko w jakim dotarła obudowa, oraz dodatki które otrzymujemy wraz z bohaterem testu. Brązowy karton z czarnymi napisami oraz szkicem obudowy. Na pudełku znajdziemy także między innymi specyfikację techniczną. Warto dodać, że obudowa została owinięta w przezroczystą folię a także umieszczona w gąbkach, które uniemożliwiają jakiekolwiek przesuwanie się Fulmo ST w opakowaniu, co sprawi, że transport obudowy będzie bezpieczny.

Co otrzymamy oprócz bohatera naszego testu? Oczywiście instrukcję obsługi, niezbędne śruby montażowe, opaski zaciskowe, dwa kable MOLEX, głośniczek a także dwie opaski na rzepy, które pozwolą na zarządzanie kablami. Ostatni gadżet jest bardzo przydatny i zawsze dołączany do produktów Enermax.

 

Jak wygląda nasza obudowa? Wymiary 485 x 244 x 513 mm, możliwość instalacji płyt głównych ATX i mATX, 3 sloty na napędy 5,25” sprawiają, że nie jest to duży produkt. Tak, jest to ATX Midi Tower. Sprawdzi się ona zarówno jako elegancka i nowoczesna stacja robocza, lecz także jako obudowa dla wymagających userów z racji przygotowania na chłodzenie wodą o czym pisać będziemy w dalszej części tekstu.

Cały przedni jak i górny panel zostały wykonane z siatki typu mesh, a wokół nich umieszczono plastikową ramkę polakierowaną na srebrny mat. Tuż za frontem umieszczono filtr przeciwkurzowy. Tak jak wcześniej wspominaliśmy, obudowa posiada trzy zaślepki na napędy 5,25-cala. Poniżej umieszczono logo producenta. Pod slotami 5,25 umieszczono dwa wentylatory 140 mm podświetlane na niebiesko diodami LED. Nie jest to bardzo mocne światło – nie przeszkadza w codziennej pracy. Można je oczywiście wyłączyć przyciskiem znajdującym się na górnej części obudowy. Chłodzenie podłączone jest do kontrolera obrotów. Przy zmianie prędkości następuje także zmiana stopnia natężenia światła.

Góra to przede wszystkim minimalizm. Przycisk zasilania, resetu po dwa porty, zarówno USB 2.0 jak i 3.0, złącza audio oraz wspomniane wcześniej – regulator obrotów oraz przycisk włączania/wyłączania diod LED znajdujących się przy wentylatorach.


Dla osób, które lubią chwalić się podzespołami umieszczono okno pleksi – oczywiście  z lewej strony. Okno jest lekko przyciemniane, wygląda bardzo ładnie. Przeciwległa część obudowy posiada wyprofilowany (wypukły) panel, który pozwoli na ukrycie okablowania. Blachy nie są zbyt grube – mają zaledwie 0.6 mm grubości. Nie są to jednak słabej jakości materiały.

 

Zobaczmy co umieszczono na tylnej części obudowy. Nowym standardem, który i tutaj znajdziemy jest montaż zasilacza na dole. Tuż nad nim mamy aż osiem miejsc na karty rozszerzeń, a także jeden poprzeczny śledź. Nie zapomniano o fanach wodnego chłodzenia, dlatego tez w obudowie znalazły się aż trzy otwory na węże. Nad nimi producent umieścił wentylator o rozmiarze 120 mm, który odprowadza ciepłe powietrze.

Aby kurz nie dostawał się do obudowy, również na spodzie znajdziemy dwa filtry przeciwkurzowe. To dobre posunięcie producenta, które mocno chwalimy.

 

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

Wnętrze nie jest ogromne. Środek obudowy jest pomalowany matowym, grafitowym lakierem.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, spód obudowy posiada miejsce na zasilacz. Tuz obok niego zalazła się klatka na dyski 2,5” (maksymalnie dwa), którą możemy łatwo zdemontować odkręcając cztery śruby od spodu obudowy. Dla zwiększenia przepływu powietrza można tam umieścić np. wentylator 120 mm lub 92 mm.

Góra została zarezerwowana dla dwóch wentylatorów 120 lub 140 mm, lub dla gotowego chłodzenia cieczą, np. ELC240, które idealnie pasuje (producent promuje takowy zestaw i ma całkowitą rację, razem oba produkty świetnie ze sobą współgrają). Oczywiście aby kurz nie dostawał się do wewnątrz na górze także umieszczono filtr przeciwkurzowy, który dobrze zdaje egzamin praktyczny.

Wewnątrz obudowy zainstalowano dwie klatki na dyski twarde – zarówno 3,5-calowe jak i 2,5-calowe. W sumie zmieścimy tam aż osiem HDD (po cztery na jedną klatkę). Oczywiście nie zabrakło podkładek antywibracyjnych. Warto również dodać, że tuż za klatkami na dyski możemy zainstalować dwa wentylatory 120 mm. To dobrze, gdy mamy kilka dysków twardych. Dzięki, w sumie czterem wentylatorom bardzo dobrze schłodzimy magazyny danych.

Dzięki temu, że środkową klatkę możemy łatwo wyjąć, nie będzie problemów z montażem wielkich kart graficznych, jak np. GTX 770. Jak widać jednak, udało się nam ją zainstalować bez wyjmowania klatki. 😉

Fulmo ST posiada trzy sloty na napędy 5,25”, które posiadają bez narzędziową opcję montażu.

 

Nie zabrakło także dużego, ogromnego wręcz wycięcia na backplate chłodzenia procesora. Dzięki takiemu rozwiązaniu zainstalujemy cooler bez wyjmowania płyty głównej, co jest ogromną wygodą, szczególnie wtedy, kiedy często zmieniamy chłodzenie. Tak jak wcześniej pisaliśmy – tył oferuje bardzo dużą ilość miejsca na ukrycie okablowania, co jest ważne dla estetów, ale także dla osób, które cenią duży przepływ powietrza wewnątrz obudowy.

 

 

MONTAŻ PODZESPOŁÓW, TESTY PRAKTYCZNE

Montaż każdego podzespołu był praktycznie banalny – nie mieliśmy żadnych problemów. Nawet specjalnie bez wyjęcia jednego z koszyków zainstalowaliśmy GTX 770 – udało się! Również wodne chłodzenie ELC240, które otrzymaliśmy do testów nie sprawiało problemów przy montażu. Całość przebiegła sprawnie, bez żadnych komplikacji.

Bez wyjmowania klatki na dyski twarde zamontujemy kartę o maksymalnej długości 286 mm, natomiast po jej wyjęciu mamy do dyspozycji aż 412 mm miejsca! Jeśli mamy wysokie chłodzenie procesora, nie musimy się obawiać o problem z jego montażem, ponieważ wewnątrz obudowy zmieści się cooler do 185,3 mm!

Jak już wcześniej wspominaliśmy, spokojnie zmieścimy z tyłu wszystkie kable, które nie będą potrzebne, a jedynie tracilibyśmy przez nie przepływ powietrza. Z tyłu mamy do dyspozycji aż 21 mm szerokości.

 

TESTY

Nasza procedura testowa jest bardzo prosta. Sprawdzamy temperaturę procesora i dysku w stanie spoczynku jak i w stresie. Wyniki porównaliśmy z innymi obudowami, jakie testowaliśmy w poprzednich artykułach.

Jak widać obudowa ta świetnie sprawdza się w codziennej pracy i znacznie obniża temperaturę najważniejszych podzespołów. Krótko mówiąc – rewelacja!

 

 

PODSUMOWANIE

Śmiało możemy stwierdzić, że Fulmo ST jest jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą obudową jaką mogliśmy przetestować na łamach TechON.pl. Wcześniej wygrywała CM Storm Stryker, jednak po dłuższym korzystaniu z produktu Enermaxa, możemy śmiało stwierdzić, że jest lepsza. Wszystkie elementy są dobrze spasowane, mamy mało plastiku (a jeśli jest to dobrej jakości), dobrze usytuowany panel wejścia/wyjścia to także duży plus obudowy. Trzy wentylatory o bardzo dobrych parametrach (co nie jest nowością jeśli chodzi o chłodzenie od Enermaxa), a także duża liczba filtrów przeciwkurzowych również przemawia za zakupem Fulmo ST.

Obecna cena, oscylująca w granicach 350 – 400 zł za ten produkt jest bardzo rozsądna. Za tą kwotę otrzymujemy świetną obudowę z dużą ilością miejsca na karty graficzne, aż dziesięcioma slotami na dyski twarde. Produkt ten ma rewelacyjny przepływ powietrza – nawet podzespoły, które posiadamy w platformie testowej (należą do wydajnych, ale też wydzielających sporo ciepła) nie były gorące! Wsparcie dla systemu chłodzenia wodnego również przemawia za zakupem Fulmo ST.

Krótko mówiąc – jeśli chcesz kupić dobrą obudowę a przy tym nie wydawać dużej ilości pieniędzy na takową, to Enermax Fulmo ST jest zdecydowanie produktem dla Ciebie!

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen + 14 =

More in Obudowy

%d bloggers like this: