Connect
To Top

Transcend StoreJet 25 H3P 1 TB – mocarny wśród trwałych.

Jako, że lubuję się w sprzętach bądź co bądź szczególnych, wyjątkowych i niecodziennych, zdecydowałem się na przygarnięcie na pewien czas zewnętrznego dysku twardego od Transcend. Na pierwszy rzut oka, dyski zewnętrzne to żadna nowinka, bowiem są one bardzo upowszechnione wśród użytkowników komputerów, którzy znają wartość przechowywanych danych. Dyski zewnętrzne pozwalają na wygodne przenoszenie plików, a przy tym oferują funkcjonalność typowych dysków twardych. Niektóre potrafią znacznie więcej – a tak właśnie jest w przypadku testowanego przeze mnie Transcenda StoreJet 25 H3P.

Ów dysk przenośny przede wszystkim odznacza się od reszty zwiększoną trwałością. Spełnia on wojskowe wymogi standardów odporności na upadki, wedle MIL-STD-810F, Procedure IV, Method 516.5. Można go zatem używać w warunkach odrobinę odbiegających od tych normalnych, w których to ryzyko upadku urządzenia jest odrobinę niższe. W takim układzie, dysk ten można polecić z powodzeniem osobom, które pracują w terenie, na świeżym powietrzu i dysk jest narażony na uszkodzenia ze strony czynników zewnętrznych. A jak wiadomo – te wykonane w technologii talerzowej niezbyt dobrze znoszą bliskie spotkanie z podłożem, zwłaszcza, gdy do interakcji z ziemią przyłożona jest pewna siła.

Ze strony technicznej, mamy do czynienia z dyskiem, który będzie oferować wysokie osiągi, jak chodzi o odczyt i zapis danych. Z pomocą przychodzi tutaj szybki interfejs USB 3.0. Czyli, oprócz zwiększonej trwałości urządzenia, będziemy mogli oczekiwać od dysku także odpowiedniej dynamiki pracy. Do tego jeszcze producent dorzuca wygodny przycisk szybkiego wykonania kopii zapasowej danych, a skoro przy bezpieczeństwie jeszcze jesteśmy – dysk może zostać zaszyfrowany 256-bitowym algorytmem AES.

 

Jak wygląda?

Nie powinienem był tego robić, jednak pozwoliłem sobie na ocenę walorów estetycznych testowanego urządzenia. Odrobinę nieprzystępny według mnie wygląd z pewnością Transcendowi wybaczę, głównie z tego względu, że trudno czasem jest pogodzić fakt zaimplementowania rozwiązań polegających na zwiększeniu trwałości urządzenia z „urodą”. Technologia nie znosi kompromisów i widać, że producent skupił się głównie na dostarczeniu urządzenia, które góruje nad innymi odpornością.

Obudowa urządzenia wykonana jest z gumy, która zapewne ma za zadanie nie dopuścić do mechanicznych urządzeń obudowy oraz w pewien sposób tłumi ona wstrząsy, które mogłyby wpłynąć negatywnie na kondycję głowicy, która jest jednym z najbardziej wrażliwych elementów talerzowego dysku twardego. Front urządzenia zajmuje na dole logo producenta, a na górze, na plastikowej platformie niepokrytej gumą, po prawej stronie znajduje się przycisk szybkiego backupu danych. Boki dysku posiadają wykończenie, które utrudnia przypadkowe upuszczenie urządzenie w trakcie przenoszenia go w rękach. Tylna część obudowy także posiada owe wykończenie i to, co składa się na ową całość z pewnością sprawia wrażenie posiadania naprawdę solidnego sprzętu. Góra dysku została użyta do umieszczenia tam miejsca na kabel USB dołączony do zestawu, zresztą tez o zwiększonej trwałości. Jest on nieco grubszy i sztywniejszy, niż te, które stanowią komplet w zestawie z innymi urządzeniami.

Co w środku?

W środku, oprócz dużej przestrzeni na dane (jest to solidny 1 TB pojemności), mamy do czynienia z kilkoma bardzo pomocnymi usprawnieniami, które mają na celu jak najlepiej zabezpieczyć nasze dane. Oprócz rozwiązań zawartych w obudowie, dużo systemów bezpieczeństwa jest umieszczonych bezpośrednio w niej. Amortyzator zawarty w obudowie ma za zadanie rozprowadzić drgania tak, by uchronić przed uszkodzeniem mechanizmy w dysku. Do tego, we wnętrzu urządzenia drzemie trójstopniowy system ochrony sprzętu przed wszelakimi wstrząsami i uszkodzeniami.

Jak chodzi o zakres temperatur, w których producent deklaruje poprawne działanie oraz bezpieczeństwo przechowywania zapisanych danych – rozpiętość jest dosyć wysoka. -20 stopni Celsjusza to dolna granica, natomiast najwyższą temperaturą, którą dysk będzie w stanie wytrzymać to 60 stopni. Jak chodzi o samą pracę urządzenia, rozpiętość jest nieco mniejsza – wynosi ona bowiem temperatury od 5 stopni do 55.

Mimo szczególnego przeznaczenia owego dysku, nie jest to model, który wyposażony jest we Free Fall Sensor. Z racji charakteru urządzenia, obecność tej technologii byłaby naturalnie mile widziana. Poza tym, w środku do czynienia mamy z Western Digital Scorpio Blue WD10TPVT. Jest nieco wolniejszy, niż bliźniacze 2,5 calowe nośniki, bowiem obraca on talerzami z prędkością 5200 obrotów na minutę. Bufor pamięci podręcznej wyposażony jest w 8 MB przestrzeni. Dla użytkownika, z 1 TB dostępne jest około 930 GB.

 

Kultura pracy urządzenia

W trakcie testów nie zauważyłem żadnych nieprzyjemności ze strony Transcenda. Silikonowa obudowa skutecznie tłumiła jakiekolwiek dźwięki dobiegające ze strony dysku i dopiero po przystawieniu doń ucha można było zarejestrować pewne „oznaki życia” urządzenia. Do tego, na stoliku nie czuć było żadnych wibracji, które mogłyby dekoncentrować użytkownika podczas pracy.

Dysk podczas użytkowania go nie nagrzewa się w jakiś szczególny sposób. Ciepłota, jaką wytwarza nawet podczas intensywnej pracy oscyluje w okolicach normalnej ciepłoty ciała. Nie trzeba się zatem szczególnie obawiać o to, że urządzenie samoistnie uszkodzi się z powodu przegrzania.

Energia, jaką pobiera urządzenie do pracy jest nieznaczna w każdym charakterze jego pracy. Tryb energooszczędny zmniejsza zapotrzebowanie dysku na energię do niecałego 1 W, tryb jałowy to „wydatek” rzędu 1,5 W, natomiast w trakcie pracy to już prawie 3 W. Dalej nie są to jakieś szczególnie duże wartości, które mogłyby spowodować na przykład szybkie wydrenowanie baterii laptopa.

 

Szybkość pracy

Testowany dysk, oprócz szczególnych walorów użytkowych, oferuje także przyzwoite wartości wskazujące na jego naprawdę dużą szybkość. Mimo wolniejszego dysku 2,5 cala, nie ma się on czego powstydzić wśród podobnych sobie urządzeń. Do tego, nie jest on jakoś specjalnie drogi – posiłkując się danymi z popularnych sklepów internetowych, uśredniając cenę urządzenia do 250 złotych (w okolicach tej ceny uda nam się znaleźć ów model), cena za 1 GB danych wyniesie 26 groszy. To naprawdę niewiele, jak na dysk, który oferuje szczególne możliwości zabezpieczania danych. Nie tylko przed czynnikami zewnętrznymi, ale i tymi „cyfrowymi”. 

Trzeba przyznać, że wyniki testu wskazują na naprawdę niezłe osiągi testowanego urządzenia. Dysproporcja między USB 2.0 oraz USB 3.0 jest zrozumiała – mamy do czynienia bowiem technologiami odległymi w czasie, a to warunkuje drastyczny spadek osiągów, jak chodzi o USB 2.0 względem wersji o numer wyższej.

 

 

Wartość dodana do sprzętu

Dysk Transcend został okraszony wartością dodaną w postaci kilku użytkowych programów do obsługi dysku. Pozwalają one na tworzenie oraz zarządzania kopiami zapasowymi, zabezpieczenie dysku oraz monitorowanie jego pracy. Oczywiście, aby móc w pełni korzystać z możliwości urządzenia, warto zaopatrzyć się w te programy, dostępne w wersjach dla Windows oraz systemu Mac.

 

 


Słowem zakończenia

Dysk ten, wraz z wspaniałą trwałością, dobrymi parametrami technicznymi, dużą pojemnością oraz atrakcyjną wartością dodaną do sprzętu to świetna propozycja dla osób, które w sposób aktywny korzystają z komputera i potrzebują naprawdę dobrego sprzętu, który do tego jeszcze pozwoli na magazynowanie danych w bezpieczny sposób – tak pod względem bezpieczeństwa cyfrowego, jak i odporności na czynniki zewnętrzne. W obliczu tak wspaniałych możliwości tego sprzętu, nie można powiedzieć, że jest on drogi – 250 złotych to nieduża cena za tak pojemny dysk, który w dodatku będzie bez trudu opierał się upadkom. Mimo, że raczej korzystam z rozwiązań chmurowych – to śmiało mogę polecić ten dysk osobom, które takich właśnie rozwiązań potrzebują.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 + fourteen =

More in Pamięci masowe

%d bloggers like this: