Strona główna » Ceny smartfonów znowu pójdą w górę. Raport IDC wskazuje winnego

Ceny smartfonów znowu pójdą w górę. Raport IDC wskazuje winnego

przez Robert Ocetkiewicz
ceny smartfonów pójdą w górę przez Apple

Według najnowszego raportu IDC ceny telefonów w latach 2025–2026 mają wyraźnie wzrosnąć, zarówno w segmencie premium, jak i średniej półce.

Powód? Producenci coraz intensywniej inwestują w zaawansowane moduły sztucznej inteligencji, ale jest też drugi, bardziej biznesowy element układanki: strategia Apple która, świadomie lub nie, podnosi ceny całej branży. W praktyce oznacza to jedno. Telefony, które dziś kosztują 3500-4000 zł, mogą w przyszłym roku przekroczyć 4500 zł. I to nie w wersjach Pro.

Apple wyznacza trend: drożej, rzadziej, bardziej premium

Według najnowszego raportu IDS, rosnące ceny i spadek sprzedaży w niższych segmentach wymuszają na producentach zmianę strategii. Rynek dojrzał, klienci wymieniają telefony coraz rzadziej, więc firmy muszą zarabiać inaczej. Apple znalazło sposób już kilka lat temu i teraz reszta branży robi to samo.

Najważniejsze zmiany, które obserwujemy już teraz:

  • Wyższe ceny modeli podstawowych. iPhone 15, 16, a teraz zapowiadana seria 17 i 18 konsekwentnie zachowują lub podnoszą próg wejścia, a to automatycznie winduje ceny konkurencji.
  • Wydłużenie cyklu premier. Apple ma rozważać przejście na system dużej premiery co dwa lata (zamiast co roku), co IDC wskazuje jako trend, który mogą skopiować inni producenci.
  • Silne postawienie na AI. Apple Intelligence i nowe procesory neuralne zwiększają koszty produkcji, a pozostali producenci będą musieli odpowiedzieć, również wyższymi cenami.

Nie chodzi tylko o to, że Apple dyktuje rynek. Chodzi o to, że w branży, w której marże spadają, presja na średnią cenę jednego urządzenia rośnie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

Czytaj więcej:  5 promocji PlayStation na Black Friday, z których naprawdę warto skorzystać

Smartfony będą drożeć i to szybciej, niż zakładaliśmy

Według IDC w 2026 roku średnia cena smartfona globalnie wzrośnie o 7-12%, a w Europie przez kursy walut i lokalne podatki, nawet o 15%. Najmocniej podrożeją telefony w segmencie 2500–3500 zł, czyli obecna „średnia-wyższa półka”.

Jak będzie wyglądał rynek smartfonów w 2026 roku?

Według prognoz IDC rynek smartfonów przejdzie wyraźną transformację. Segment premium, obejmujący urządzenia kosztujące powyżej 4000 zł, może przejąć nawet około 40 procent całej sprzedaży, co będzie skutkiem zarówno rosnących cen, jak i coraz większego nacisku producentów na modele z wyższej półki. To właśnie średnia półka cenowa podrożeje najmocniej, czyli telefony, które jeszcze niedawno były dostępne w rozsądnych cenach, w 2026 roku mogą wejść na poziom postrzegany dziś jako półka wyższa.

Producenci będą też ograniczać liczbę wprowadzanych modeli, co jest strategią pozwalającą zmniejszyć koszty i skupić uwagę na najbardziej rentownych urządzeniach. Same premiery mogą być rzadsze, ale jednocześnie bardziej rozbudowane pod względem zmian technologicznych.

Największym trendem pozostanie jednak rozwój funkcji sztucznej inteligencji, szczególnie tej działającej lokalnie na urządzeniu, co stanie się kluczowym elementem odróżniającym nowe smartfony od modeli starszej generacji. W skrócie: nadchodzi era droższych, bardziej inteligentnych telefonów, tworzonych z myślą o długim cyklu życia, a nie wymianie urządzenia co rok.

Apple nie podnosi cen smartfonów bezpośrednio, ale robi to pośrednio i skutecznie

Apple nie mówi wprost o podwyżkach, ale jego działania (droższe komponenty, rozwój Apple Intelligence, potencjalne spowolnienie cyklu premier) tworzą presję, której konkurencja nie może ignorować. IDC uważa, że to jeden z głównych czynników wzrostu cen całego rynku.

Zobacz także