Nothing zaprezentowało wczoraj CMF Clip Pro, pierwsze słuchawki o otwartej konstrukcji swojej budżetowej marki. Clip Pro zapinają się na małżowinie usznej zamiast wchodzić do kanału, ważą 5,9 grama i oferują certyfikat Hi-Res Audio z kodekiem LDAC. Cena to 79 euro, czyli około 339 złotych.
Słuchawki otwarte, znane też jako open-ear, rozwiązują konkretny problem biegaczy i rowerzystów. Pozwalają słyszeć otoczenie, nie odcinając się od ruchu ulicznego. Dotychczas jednak taka konstrukcja kosztowała sporo w jakości basu i prywatności rozmów.
Konstrukcja: mocowanie na małżowinie, nie w kanale
CMF zastosowało trzypunktowy system mocowania z elastycznym rdzeniem z tytanu, który rozkłada nacisk na całej małżowinie usznej. Zamiast wchodzić głęboko w kanał słuchowy, kapsuła akustyczna przylega do ucha i kieruje dźwięk precyzyjnie do środka.
Każda słuchawka waży zaledwie 5,9 grama, co przy wielogodzinnym noszeniu podczas biegania robi realną różnicę. Konstrukcja ma też certyfikat odporności na pot i lekki deszcz, więc sprawdzi się podczas intensywnych treningów.
Bas i prywatność: dwa słabe punkty słuchawek otwartych, załatane
Otwarta konstrukcja tradycyjnie cierpi na słaby bas i to, że otoczenie słyszy każdą rozmowę. CMF zaadresowało jednak oba problemy. Za brzmienie odpowiada duży przetwornik dynamiczny z podwójnym magnesem, wsparty autorską technologią Ultra Bass, która inteligentnie wzmacnia niskie tony bez zniekształcania wysokich.
Do tego dochodzi certyfikat Hi-Res Audio oraz obsługa kodeka LDAC, rzadko spotykana w tym segmencie cenowym. System Sound Seal z kolei zarządza średnimi i wysokimi tonami tak, że rozmowy i muzyka są znacznie mniej słyszalne dla osób w pobliżu. O jakość połączeń dba natomiast technologia Clear Voice z dedykowanym procesorem VPU i czterema mikrofonami HD.
Bateria, sterowanie i funkcje dla graczy
Słuchawki wytrzymują do 10 godzin ciągłego odtwarzania, a etui ładujące wydłuża ten czas do 32,5 godziny. Wystarczy 10 minut ładowania, żeby odzyskać kolejne 4 godziny słuchania.
CMF pomyślało też o graczach. Clip Pro oferują tryb niskiego opóźnienia, przydatny przy grach mobilnych, gdzie liczy się synchronizacja obrazu z dźwiękiem. Do tego dochodzi Bluetooth 5.4 z funkcją Multipoint, pozwalającą płynnie przełączać się między dwoma urządzeniami, oraz obsługa Google Fast Pair i Microsoft Swift Pair.
Ciekawym detalem jest fizyczne pokrętło zintegrowane z etui, umożliwiające regulację głośności bez telefonu. Same słuchawki mają też fizyczne przyciski, co docenią osoby ćwiczące w rękawiczkach.
CMF Clip Pro cena i dostępność w Polsce
Słuchawki będą dostępne w trzech kolorach: ciemnoszarym, jasnoszarym i koralowym. Cena wynosi 79 euro, co przy obecnym kursie daje około 339 złotych.
Przedsprzedaż na oficjalnej stronie startuje 1 września 2026 roku, a regularna sprzedaż na nothing.tech i u partnerów rozpocznie się tydzień później, 7 września. Dla porównania, konkurencyjny Sennheiser Accentum Clip kosztuje ponad dwa razy więcej, co stawia CMF Clip Pro w bardzo korzystnej pozycji cenowej.