Strona główna » DLSS 5 może stopić złącze zasilania w RTX 5090. Oto jak się zabezpieczyć

DLSS 5 może stopić złącze zasilania w RTX 5090. Oto jak się zabezpieczyć

przez Tamara Waskiewicz
DLSS 5 może stopić złącze zasilania w RTX 5090

Kolejny posiadacz RTX 5090 zgłosił stopione złącze zasilania po włączeniu DLSS 5, a pobór mocy karty przekroczył 600 W. NVIDIA nie skomentowała jeszcze sprawy, dlatego do czasu wyjaśnień warto samodzielnie sprawdzić, czy wtyczka 12V-2×6 jest prawidłowo osadzona.

DLSS 5 to najnowsza technologia neural rendering od NVIDII, dostępna na razie wyłącznie na kartach z serii RTX 50. Producent obiecuje wyraźny skok jakości obrazu, jednak najnowsza fala testów pokazuje też drugą stronę medalu. Karta potrafi pobierać znacznie więcej prądu niż w trybie standardowym, a w ciągu ostatnich dni w sieci pojawiły się już kolejne zgłoszenia stopionych złączy zasilania powiązanych właśnie z tą funkcją.

Co dokładnie się stało

Użytkownik serwisu VideoCardz o nicku Erek testował DLSS 5 w grze NBA 2K27 na karcie MSI GeForce RTX 5090 Gaming Trio OC, jedynym tytule z oficjalnym wsparciem tej funkcji. Po pewnym czasie zauważył, że plastikowa obudowa złącza 12V-2×6 stopiła się i zrosła z kablem zasilającym. Przynajmniej pięć pinów nosiło ślady przepalenia. Podobne doniesienia o stopionych złączach przy kartach z serii RTX 50, tym razem przy modelu RTX 5070, pojawiły się już wcześniej niezależnie od tego konkretnego przypadku, co sugeruje, że problem nie ogranicza się do jednego wadliwego egzemplarza.

Dlaczego DLSS 5 tak mocno obciąża kartę

Neural rendering, na którym opiera się DLSS 5, wymaga znacznie więcej mocy obliczeniowej niż klasyczne skalowanie obrazu. W testach Tom’s Hardware pobór mocy w grze Hogwarts Legacy skoczył z 480 W do 720 W, czyli o połowę więcej niż zwykle. Ten sam test pokazał wzrost z 417 do 547 W na wariancie Founders Edition. Erek zgłosił z kolei wzrost z około 450 W do ponad 600 W odczytu w GPU-Z, dokładnie 613,5 W, mimo że producent deklaruje dla tego modelu limit 575 W. Złącze 12V-2×6, następca krytykowanego wcześniej 12VHPWR, ma teoretyczną granicę 600 W, więc długotrwałe przekraczanie tej wartości zostawia niewielki margines bezpieczeństwa.

Co wiadomo, a czego jeszcze nie

NVIDIA milczy zarówno w sprawie tego przypadku, jak i ogólnie w kwestii zwiększonego poboru mocy przy DLSS 5. Nie wiadomo też, czy winne są wyłącznie skoki mocy generowane przez nową funkcję, czy nakładają się one na wcześniej znany problem RTX 5090 z niedokładnie osadzanymi wtyczkami. Redakcje testowe podkreślają, że to na razie pojedyncze przypadki, a nie potwierdzona masowa wada, więc nie warto wpadać w panikę.

Czytaj więcej:  Jak podłączyć tablet do monitora? Instrukcja krok po kroku

Trudno jednak to zignorować przy karcie, która w Polsce kosztuje obecnie od około 20 000 złotych w górę, a niektóre modele przekraczają nawet 25 000 złotych. Stopione złącze w takim sprzęcie to nie tylko koszt naprawy, ale też ryzyko sporu z serwisem o to, czy usterka wynika z wady fabrycznej, czy z nieprawidłowego użytkowania.

Jak się zabezpieczyć, zanim NVIDIA zareaguje

Zanim włączysz DLSS 5 przy maksymalnych ustawieniach, sprawdź, czy wtyczka 12V-2×6 wchodzi do końca gniazda i słychać wyraźne kliknięcie. Nawet niewielka szczelina zwiększa opór i grzanie się styków. Warto też przyjrzeć się kablowi pod kątem zagięć tuż przy złączu, bo to najczęstsze miejsce awarii tego typu.

Podczas dłuższych sesji z włączonym DLSS 5 dobrze jest monitorować pobór mocy w GPU-Z lub HWiNFO i zareagować, jeśli wartości regularnie przekraczają fabryczny limit karty. Jeśli zamiast oryginalnego kabla od producenta zasilacza używasz przejściówki łączącej kilka złączy PCIe, to dodatkowe ryzyko, którego łatwo uniknąć, dobierając kabel dedykowany do konkretnej jednostki zasilającej.

Co dalej z DLSS 5

Firma planuje też udostępnić DLSS 5 posiadaczom starszych układów, w tym RTX 4070 i RTX 5070, choć wciąż bez podania konkretnej daty premiery tej aktualizacji. Jeśli firma nie opanuje kwestii poboru mocy na swoich najmocniejszych układach, trudno oczekiwać, że pochopnie rozszerzy funkcję na kolejne generacje kart.

W najbliższych dniach można się spodziewać albo oficjalnego komunikatu NVIDII, albo aktualizacji sterowników ograniczającej szczytowy pobór mocy przy neural renderingu. Do tego czasu ostrożność przy tej jednej funkcji może uchronić przed kosztowną naprawą.

Zobacz także