Microsoft zakończył działalność lokalnych zespołów odpowiedzialnych za marki Xbox i Bethesda w Polsce. Umowy części pracowników wygasły 30 czerwca 2026 roku. Od teraz obsługą obu marek na naszym rynku zajmie się bezpośrednio europejska centrala. Microsoft oficjalnie tego nie potwierdził, ale informacje spływają z wielu niezależnych źródeł.
To zamyka blisko dwudziestoletni rozdział obecności marki w Polsce. Xbox trafił na nasz rynek 3 listopada 2006 roku wraz z premierą Xboksa 360. W 2021 roku, po przejęciu ZeniMax Media, do lokalnej struktury dołączyła też Bethesda.
Co dokładnie się wydarzyło
Piotr Szychowski, wieloletni współpracownik polskiego oddziału Xboxa, poinformował na LinkedIn, że żegna się z marką. Przy okazji ustawił odznakę #OpenToWork. Niezależnie od niego branżowy twórca Dawid Kosiński napisał na platformie X wprost: „Xbox Polska i Bethesda Polska zaorane. Microsoft po prostu zawinął całe działy, zwolnił ludzi i tyle”. Dziennikarz technologiczny Michał Pisarski potwierdził to jednym zdaniem: „Niestety, potwierdzam”.
Kilka niezależnych redakcji dotarło bezpośrednio do osób związanych z polskimi strukturami obu marek. Wszystkie potwierdziły, że szukają nowej pracy. Żadna nie zdradziła jednak szczegółów dalszych planów Microsoftu. Według tych ustaleń umowy części osób odpowiedzialnych za Xboksa i Bethesdę w Polsce zakończyły się z dniem 30 czerwca 2026 roku.
Dlaczego to się dzieje właśnie teraz
Decyzja nie jest odosobnionym przypadkiem. To część znacznie większej restrukturyzacji. Asha Sharma, nowa CEO marki Xbox, napisała w wewnętrznym liście do pracowników, że budżety zostają przesunięte niemal wyłącznie na kilka kluczowych, najbardziej dochodowych marek: The Elder Scrolls, Fallout, Doom oraz dotąd niedofinansowany Minecraft. Kosztem tej strategii są zamknięcia lokalnych zespołów i redukcje etatów w pozostałych obszarach firmy.
Ta strategia oszczędnościowa nie jest niczym nowym. Podobne sygnały widzieliśmy już wcześniej, gdy Microsoft ogłosił kolejną falę podwyżek cen konsol Xbox Series X i Series S, tłumacząc je rosnącymi kosztami komponentów. Fala zwolnień w Microsoft Gaming trwa właściwie od 2025 roku. Dotknęła już między innymi id Software, twórców serii Doom, gdzie pracownicy sami określili proces restrukturyzacji mianem „rzeźni”. Na początku lipca 2026 roku Microsoft ogłosił jedną z największych restrukturyzacji w historii firmy. Firma planuje redukcję około 3200 etatów w skali całego roku finansowego 2027. Likwidacja polskiego oddziału wpisuje się dokładnie w ten wzorzec. Według doniesień podobny los spotkał również czeski zespół Xboksa.
Co to oznacza dla polskich graczy
Na razie stosunkowo niewiele. Lokalne zespoły PR i marketingu zajmowały się dotąd współpracą z mediami i organizacją wydarzeń. Wspierały też premiery polskich wersji językowych gier takich jak Halo, Forza Horizon czy Microsoft Flight Simulator, a po 2021 roku również Fallout, The Elder Scrolls i DOOM. Komunikację z mediami obsługiwała częściowo zewnętrzna agencja Monday PR, w której zatrudniony był wspomniany Piotr Szychowski.
Zniknięcie lokalnej struktury oznacza w praktyce, że komunikacja marki z polskimi mediami i graczami przejdzie na poziom centralny. Prawdopodobnie będzie realizowana przez cyfrowe kanały i zagraniczne agencje zamiast bezpośredniego zespołu na miejscu. Dla zwykłego gracza może to oznaczać mniej lokalnych wydarzeń, wolniejszą komunikację w języku polskim i mniejszą obecność marki na krajowych targach czy konferencjach branżowych.
Co dalej
Microsoft na razie nie opublikował żadnego oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Informacje pochodzą już jednak z kilkunastu niezależnych źródeł związanych bezpośrednio z branżą, a nie z anonimowych kont w internecie. Trudno dziś przewidzieć, czy firma zdecyduje się na jakąkolwiek formę odbudowy lokalnej obecności w przyszłości, czy pozostanie przy modelu zarządzanym wyłącznie z centrali. Pozostaje czekać na oficjalny komunikat, który zgodnie z dotychczasową praktyką Microsoftu może nie pojawić się wcale.