RTX 5090 zajęła się ogniem dosłownie przy pierwszym uruchomieniu. Nagranie błyskawicznie trafiło do sieci, a sprawa ma dodatkowy problem – karta w Chinach jest nielegalna.
Pierwsze uruchomienie nowo złożonego komputera to dla wielu graczy chwila niepewności. Czy system wystartuje? Czy nie pojawi się kod błędu? Problemy z topniejącymi kablami zasilającymi przy kartach GeForce RTX 4090 i RTX 5090 są już tematem znanych doniesień w branżowych mediach. Tym razem jednak z Chin nadeszła historia innego rodzaju.
Pożar GeForce RTX 5090 przy pierwszym uruchomieniu
Chiński gracz opublikował w serwisie BiliBili pięciosekundowy klip, na którym jego karta MSI GeForce RTX 5090 staje w ogniu chwilę po pierwszym uruchomieniu komputera. Nagranie zebrało niemal 100 tysięcy wyświetleń. Właściciel szybko wyłączył sprzęt i ugasił ogień. Następnie przetestował zestaw z zapasową kartą GeForce RTX 5060 – reszta komponentów działała bez problemu, co wskazuje na to, że usterka dotyczyła wyłącznie RTX 5090.
Gracz uruchomił zmodernizowany komputer po raz pierwszy. Zaraz po włączeniu zasilania karta graficzna zajęła się ogniem. Użytkownik zareagował szybko, wyłączył zasilanie i ugasił pożar. Dzięki temu pozostałe komponenty nie ucierpiały. Testy z kartą zastępczą potwierdziły, że reszta zestawu działa poprawnie.
Przyczyną nie był kabel zasilający
Według dostępnych informacji problem nie wynikał z kabla zasilającego ani złącza 12V-2×6 PCIe 5.0. To wyraźnie odróżnia ten przypadek od wcześniej opisywanych incydentów z topniejącymi kablami przy RTX 4090 i RTX 5090. Gdzie dokładnie leżała przyczyna – tego na razie nie wiadomo. Bez oficjalnego dochodzenia źródło usterki pozostaje nieznane.
Karta bez gwarancji – trudna sytuacja właściciela
Sprawa komplikuje się ze względu na dodatkowy czynnik. GeForce RTX 5090 nie może być legalnie sprzedawana w Chinach, więc użytkownik nabył ją przez pośrednika. W efekcie nie może skorzystać z procedury reklamacyjnej ani liczyć na gwarancję producenta. Ewentualna naprawa lub wymiana karty musi odbyć się bez żadnego oficjalnego wsparcia ze strony MSI.
Wiarygodność nagrania pozostaje nieznana
Klip szybko trafił do zachodnich mediów technologicznych i wywołał spore poruszenie. Mimo to jego wiarygodność nie została oficjalnie potwierdzona. Bez niezależnego dochodzenia trudno jednoznacznie ocenić, czy incydent wynikał z wady produkcyjnej, błędu montażu, czy zupełnie innych przyczyn.
Źródło: TweakTown