Strona główna » Nintendo wskrzesza Virtual Boya. Największa wpadka firmy wraca w nowej wersji

Nintendo wskrzesza Virtual Boya. Największa wpadka firmy wraca w nowej wersji

przez Robert Ocetkiewicz
Vrtual Boy w nowej wersji

Nintendo znów zaskakuje, tym razem sięgając do jednej z najbardziej kontrowersyjnych kart w swojej historii. Firma ogłosiła powrót Virtual Boya, czyli konsoli z połowy lat 90., która przez lata była określana mianem największej porażki w dziejach japońskiego giganta. Teraz jednak urządzenie ma powrócić w zupełnie nowej formie i z poprawkami, które mogą dać mu drugie życie.

Virtual Boy, czyli historia porażki

Oryginalny Virtual Boy zadebiutował w 1995 roku i miał być rewolucją w przenośnym gamingu 3D. Zamiast rewolucji przyniósł jednak ból oczu, głowy i rozczarowanie. Sprzedał się w zaledwie 770 tysiącach egzemplarzy, a produkcja została zakończona już po roku. Sprzęt do dziś pozostaje symbolem nietrafionych pomysłów w branży.

Nowa wersja z grami

Nintendo zapewnia, że nowy Virtual Boy nie będzie jedynie nostalgicznym gadżetem. Urządzenie ma działać w oparciu o nowoczesną technologię wyświetlania obrazu, eliminując największe bolączki poprzednika. Do tego powstaje biblioteka dedykowanych gier, które mają odwoływać się do klimatu lat 90., ale jednocześnie wykorzystywać możliwości nowego sprzętu.

Pojawiły się także informacje, że urządzenie będzie miało formę bardziej kompaktową i mobilną, co ma sprawić, że gracze nie będą już przykuci do statycznej konstrukcji, jak w przypadku oryginału.

Decyzja o powrocie Virtual Boya to ruch odważny i ryzykowny. Z jednej strony nostalgia może zadziałać na korzyść, szczególnie jeśli Nintendo zaoferuje dopracowany produkt z ciekawymi grami. Z drugiej, łatka największej porażki firmy może okazać się trudna do zmazania.

Czytaj więcej:  NVIDIA wprowadza nowy chip AI B30A. Stworzony specjalnie na chiński rynek

Nasza opinia

Nintendo zamierza udowodnić, że nawet największa wpadka może dostać drugą szansę. Jeśli nowa wersja okaże się dopracowana technologicznie i zaoferuje solidne wsparcie gier, być może uda się zamienić legendę porażki w ciekawy produkt dla fanów retro i nowych graczy.

Zobacz także