Strona główna » OpenAI wycofało GPT-4o i rozzłościło setki tysięcy użytkowników ChatGPT

OpenAI wycofało GPT-4o i rozzłościło setki tysięcy użytkowników ChatGPT

przez Wincenty Wawrzyniak
OpenAI wycofało GPT-4o z ChatGPT. Tysiące użytkowników protestuje i podpisuje petycję

GPT-4o zniknął z ChatGPT i wywołał falę gniewu. Petycja, ataki na livestreamy Altmana i użytkownicy gotowi płacić kilkukrotnie więcej, byleby mieć dostęp do ulubionego modelu.

Modele językowe zmieniają się szybko. Firmy rozwijają kolejne wersje, starsze odchodzą w cień i zwykle mało kto to zauważa. Tym razem jest inaczej. Wycofanie GPT-4o z ChatGPT spotkało się z reakcją, jakiej nie wywołało żadne inne podobne działanie w historii popularnych chatbotów.

Model GPT-4o OpenAI wprowadził blisko dwa lata temu, reklamując go jako krok w stronę bardziej naturalnej komunikacji człowieka z komputerem. W piątek 13 lutego 2026 roku firma oficjalnie zakończyła jego dostępność w ChatGPT. Decyzja nie przyszła bez zapowiedzi, ale skala niezadowolenia zaskoczyła nawet obserwatorów branży.

Petycja, złość i ataki na komentarze Altmana

Ponad 20 tysięcy użytkowników podpisało petycję wzywającą OpenAI do rezygnacji z tego kroku. Sfrustrowane osoby zalewają komentarze podczas transmisji na żywo prowadzonych przez szefa firmy Sama Altmana, domagając się cofnięcia decyzji. Warto przypomnieć, że to nie pierwsza taka sytuacja – w sierpniu OpenAI już raz wycofało model, a po fali protestów przywróciło go. Teraz firma podjęła decyzję ponownie i – jak podkreśla – tym razem definitywnie.

„Wiemy, że utrata dostępu do GPT-4o będzie dla niektórych użytkowników frustrująca i nie podjęliśmy tej decyzji pochopnie” – napisało OpenAI w opublikowanym wpisie. Firma argumentuje, że zdecydowana większość użytkowników przeszła już na nowszy model GPT-5.2, a zaledwie 0,1% sięgało po 4o każdego dnia. Przy bazie przekraczającej 800 milionów użytkowników ChatGPT ta mała wartość procentowa może jednak oznaczać setki tysięcy konkretnych osób.

Czytaj więcej:  Google rozszerza Pixel Feature Drop na smartfony, zegarki i słuchawki

Chat GPT-4o – ciepły, ale kontrowersyjny

Użytkownicy cenili 4o za ciepły, spersonalizowany styl komunikacji, jak również za poczucie, że model ich rozumie. Właśnie ta cecha stała się jednak źródłem poważnych problemów. Model był krytykowany za to, że nadmiernie przytakiwał rozmówcom – w niektórych przypadkach wzmacniał depresyjne myśli i utwierdzał użytkowników w urojeniach. OpenAI zmierzył się z kilkoma pozwami sądowymi związanymi bezpośrednio z tym modelem. W tym również ze strony rodzin oskarżających 4o o działanie jako swego rodzaju „coach do samobójstwa” wobec ich dzieci.

Dean Ball, starszy pracownik naukowy w Foundation for American Innovation i były doradca w Białym Domu, ocenił wprost, że jednym z głównych powodów wycofania modelu jest realna odpowiedzialność prawna, jaką generuje jego dalsze działanie.

Użytkownicy pozostają z frustracją

Dla wielu osób to nie tylko zmiana narzędzia, ale utrata czegoś, do czego zdążyli się przywiązać. Mirna Bičanić, tłumaczka z Chorwacji, korzystała z 4o zarówno do pracy badawczej nad językami, jak i do rozmów pomagających jej radzić sobie z lękiem społecznym. Teraz planuje natomiast wykupić dostęp do kilku różnych narzędzi AI, których łączny koszt przekroczy 640 zł miesięcznie. Wcześniej wystarczyło jej 85 zł za miesięczną subskrypcję z 4o.

Micky Small, pisarka z Kalifornii i administratorka forum pomagającego osobom zmagającym się z uzależnieniem od chatbotów, mówi zaś wprost, że decyzja OpenAI „czuje się jak zdrada”. Szczególnie wobec osób, które nie mają innego wsparcia. Jej zdaniem firma powinna była dać użytkownikom miesiące, nie tygodnie, na oswojenie się z tą zmianą.

OpenAI zachowuje wersję bazowego modelu 4o w swoim interfejsie programistycznym dla deweloperów. Ball sugeruje, by pozostawić ją dostępną przynajmniej w ograniczonym zakresie dla badaczy akademickich, nazywając 4o „jednym z najciekawszych artefaktów w całej historii sztucznej inteligencji”.

Źródło: Bloomberg

Zobacz także