Robota sprzątającego można uruchomić, zatrzymać albo odesłać do stacji bez sięgania po telefon. Najpierw trzeba jednak poprawnie połączyć go z aplikacją producenta i z wybranym asystentem głosowym.
Sterowanie głosem dotyczy w praktyce przede wszystkim robotów sprzątających, a nie klasycznych odkurzaczy pionowych czy ręcznych. To właśnie roboty najczęściej łączą się z Google Home, Alexą i aplikacjami producentów. Dzięki temu można je uruchamiać, zatrzymywać albo odsyłać do stacji bez dotykania telefonu. Nie istnieje jednak konkretna lista komend, która działa identycznie na każdym robocie. Część poleceń jest wspólna dla wielu marek, ale bardziej szczegółowe funkcje, takie jak sprzątanie konkretnego pokoju, zależą już od producenta, modelu i sposobu integracji.
Co musi mieć robot, żeby reagował na komendy głosowe?
Najpierw robot musi działać w aplikacji producenta i być połączony z domowym Wi-Fi. Dopiero potem można go połączyć z Asystentem Google albo z Alexą. Jeśli urządzenie nie działa poprawnie w swojej podstawowej aplikacji, sterowanie głosem też nie ruszy. Warto też od razu nadać robotowi prostą nazwę. Krótkie nazwy sprawdzają się lepiej niż długie, bo asystent rzadziej je przekręca. Dobrze działa na przykład „Robot”, „Roomba” albo „Roborock”.
Google Assistant po polsku
Asystent Google obsługuje język polski, dlatego sterowanie robotem można opisać po polsku. Trzeba jednak pamiętać, że producenci bardzo często pokazują przykłady poleceń po angielsku, a dokładne brzmienie komendy może zależeć od marki i integracji. W praktyce najlepiej zaczynać od podstawowych poleceń, które odpowiadają najczęściej wspieranym działaniom.
- Hej Google, wstrzymaj odkurzacz.
To polecenie zatrzymuje robota w trakcie pracy. - Hej Google, wznów odkurzanie.
Robot wraca do sprzątania po przerwie. - Hej Google, odeślij odkurzacz do stacji.
Robot kończy pracę i wraca do bazy.
W części marek działa także uruchamianie sprzątania oraz kierowanie robota do konkretnych pomieszczeń, ale tutaj wszystko zależy od modelu i aplikacji producenta. Jeśli robot ma mapę mieszkania i obsługuje sprzątanie pokojowe, taka funkcja może pojawić się także przy sterowaniu głosem. Nie warto zakładać, że zadziała identycznie na każdym urządzeniu.
Alexa – komendy najlepiej podawać po angielsku
W Polsce Alexa nie ma oficjalnej pełnej obsługi po polsku. W praktyce oznacza to, że przy sterowaniu robotem najlepiej używać komend po angielsku. Dla czytelnika wygodniejsze będzie więc podanie dokładnego polecenia po angielsku i od razu obok jego tłumaczenia.
Przykładowe komendy Alexa dla iRobot
- Alexa, ask Roomba to start cleaning.
Alexa, poproś Roombę o rozpoczęcie sprzątania. - Alexa, tell Roomba to list my vacuuming schedule.
Alexa, poproś Roombę o odczytanie harmonogramu sprzątania. - Alexa, tell Roomba to go recharge.
Alexa, poproś Roombę o powrót do ładowania. - Alexa, tell Roomba to return to its dock.
Alexa, poproś Roombę o powrót do stacji.
Przykładowe komendy Alexa dla Roborock
- Alexa, ask robo rock to clean the bedroom.
Alexa, poproś Roborocka o posprzątanie sypialni. - Alexa, open robo rock.
Alexa, otwórz usługę Roborock.
Po tej komendzie można dodać drugie polecenie, na przykład:
- Clean the bedroom.
Posprzątaj sypialnię.
W przypadku Alexy dokładne brzmienie poleceń bywa mocniej związane z konkretną marką niż przy Asystencie Google. Jeden producent używa formy „ask”, inny „tell”, a jeszcze inny wymaga najpierw uruchomienia własnej usługi. Dlatego przy Alexie najlepiej zawsze sprawdzić w aplikacji lub instrukcji producenta, jak wygląda nazwa usługi i jakie komendy są obsługiwane przez dany model.
Robot sprzątający – podłączenie do Google
W Google Home cały proces wygląda podobnie niezależnie od marki. Najpierw otwierasz aplikację Google Home, potem dodajesz urządzenie i wybierasz opcję połączenia sprzętu, który został już skonfigurowany w aplikacji producenta. Następnie wskazujesz markę robota, logujesz się na konto producenta i potwierdzasz połączenie.
Po dodaniu urządzenia dobrze jest przypisać je do pokoju i sprawdzić, czy pojawia się na liście urządzeń w domu. Jeśli robot nie pokazuje się od razu albo zmieniła się jego nazwa, można wymusić odświeżenie komendą:
- Hey Google, sync my devices.
Hej Google, zsynchronizuj moje urządzenia.
Robot sprzątający – podłączenie do Alexy
W Alexa najczęściej trzeba wyszukać i włączyć umiejętność producenta, a potem powiązać konto. W praktyce wygląda to tak, że w aplikacji Alexa wchodzisz w sekcję umiejętności, wyszukujesz markę robota, aktywujesz odpowiednią usługę i logujesz się na konto producenta. Po połączeniu kont Alexa wykrywa urządzenie i dodaje je do listy sprzętów. Jeśli robot nie reaguje, najczęściej problemem jest brak poprawnego połączenia między kontem producenta a Alexą, niewykryte urządzenie albo robot, który nie jest online w swojej podstawowej aplikacji.
Sprzątanie konkretnego pokoju działa, ale nie wszędzie
To jedna z funkcji, która nie jest dostępna na wszystkich robotach. Żeby wydać komendę typu „posprzątaj sypialnię”, robot musi mieć obsługę mapy, zapisane pomieszczenia i integrację, która przekazuje takie polecenie do asystenta. Najlepiej rozdzielić dwie grupy komend. Pierwsza to polecenia podstawowe, takie jak start, pauza, wznowienie i powrót do stacji. Druga to polecenia bardziej szczegółowe, na przykład sprzątanie konkretnego pokoju albo uruchomienie wybranego harmonogramu. Te drugie zależą już od konkretnego modelu.
Dlaczego komenda nie działa?
Najwięcej problemów bierze się z trzech rzeczy. Pierwsza to źle rozpoznawana nazwa robota. Druga to brak poprawnego połączenia między kontem producenta a Google Home lub Alexą. Trzecia to zbyt szerokie oczekiwania wobec integracji.
To, że robot działa w aplikacji producenta, nie oznacza jeszcze, że każda jego funkcja będzie dostępna przez głos. Część opcji zostaje tylko w aplikacji, a asystent przejmuje głównie podstawowe sterowanie. Przy Alexie dochodzi jeszcze kwestia języka. Ponieważ najbezpieczniej używać tam angielskiego, polskie polecenia mogą po prostu nie zadziałać nawet wtedy, gdy samo urządzenie jest poprawnie skonfigurowane.
Robot sprzątający – czy warto używać głosu do sterowania?
Tak, szczególnie jeśli chodzi o podstawowe komendy. Wstrzymanie pracy, wznowienie sprzątania albo odesłanie robota do stacji rzeczywiście przydają się na co dzień. W praktyce to właśnie takie polecenia używa się najczęściej, a nie bardziej rozbudowane scenariusze. Sterowanie głosem nie zastępuje całej aplikacji producenta. Nadal to tam zwykle ustawia się mapy, strefy zakazane, harmonogramy i szczegóły sprzątania. Głos dobrze sprawdza się jako szybki sposób wydania prostego polecenia bez sięgania po telefon.
Robot sprzątający sterowany głosem – FAQ
Czy sterowanie głosem działa w zwykłym odkurzaczu pionowym?
Najczęściej nie. W praktyce chodzi przede wszystkim o roboty sprzątające, które mają Wi-Fi, własną aplikację i integrację z Google Home albo Alexą.
Czy Google Assistant działa po polsku?
Tak. Asystent Google obsługuje język polski. Przy robotach sprzątających podstawowe komendy można wydawać po polsku, choć dokładne brzmienie poleceń może zależeć od producenta.
Czy Alexa działa po polsku?
Nie oficjalnie. Dlatego przy sterowaniu robotem przez Alexę najlepiej używać komend po angielsku.
Jakie komendy działają najczęściej?
Najbardziej uniwersalne są start sprzątania, pauza, wznowienie i powrót do stacji. Komendy dotyczące konkretnych pokoi zależą już od marki, modelu i mapy mieszkania.
Czy mogę sterować konkretnym pokojem?
Czasem tak, ale tylko w zgodnych modelach i po wcześniejszym zapisaniu mapy. Taka funkcja nie jest wspierana równie szeroko, jak podstawowe komendy.