Microsoft uruchomił 30 lipca aplikację Xbox na telewizorach Hisense oraz wszystkich modelach działających na systemie V, dawniej znanym jako VIDAA OS. Wystarczy kompatybilny kontroler i szybki internet, żeby grać w chmurze bez posiadania konsoli. To kolejny krok w ekspansji cloud gamingu, obejmujący teraz ponad 150 milionów telewizorów i urządzeń na całym świecie.
Microsoft od lat powtarza, że przyszłość grania nie musi wiązać się z konsolą stojącą pod telewizorem. Tym razem aplikacja realnie trafia do milionów domów na całym świecie.
Jak działa Xbox na telewizorach Hisense
Aplikacja Xbox trafiła do telewizorów z systemem V z roczników 2024, 2025 i 2026, w tym do popularnych modeli Hisense, a także Toshiby, Loewe, Schneidera i Akai. Wymagany jest system V homeOS w wersji 9.6 lub wyższej. Po aktualizacji oprogramowania aplikacja pojawia się automatycznie na ekranie głównym telewizora.
Właściciele takich telewizorów mogą uruchamiać gry z chmury bez konieczności posiadania konsoli. Wystarczy stabilne łącze internetowe, kompatybilny kontroler Bluetooth i subskrypcja Game Pass w jednym z trzech planów: Essential, Premium lub Ultimate. Microsoft podkreśla przy tym, że nie chodzi wyłącznie o katalog gier w abonamencie. Można też streamować tytuły, które już się posiada, nawet jeśli nie są częścią Game Passa.
CEO Xboxa, Asha Sharma, skomentowała rozszerzenie usługi wprost na platformie X:
This summer we’ve expanded XBOX streaming to more than 150 million TVs and devices around the world because not everyone can afford dedicated gaming hardware. Today we’re adding millions more through VIDAA OS and Hisense, so more people can play on the hardware they already own.
— Asha Sharma, CEO Xbox
Hisense i system V: zaskakujący sojusznik Xboxa
Hisense od kilku lat buduje własną tożsamość na rynku telewizorów, stawiając na agresywną wycenę i szybkie wdrażanie nowych technologii. Współpraca z Microsoftem to dla marki sposób na wyróżnienie się w segmencie, w którym Samsung i LG rozdają karty. Sam system operacyjny, znany wcześniej jako VIDAA, przeszedł niedawno rebranding na V homeOS.
Aplikacja Xbox obsługuje ponad 25 rynków na całym świecie, choć tempo wdrożenia różni się w zależności od regionu i modelu telewizora. Nie wszystkie kompatybilne urządzenia dostaną aktualizację od razu, ale proces ma być rozłożony w czasie.
Jakość obrazu i wymagania sprzętowe
Jakość streamingu zależy bezpośrednio od wybranego planu Game Passa. Pełną rozdzielczość 1440p z wyższym bitrate’em oferuje wyłącznie plan Ultimate, kosztujący 22,99 dolara miesięcznie w Stanach Zjednoczonych. Plany Essential i Premium, tańsze o odpowiednio 13 i 8 dolarów, obsługują streaming w niższych rozdzielczościach.
Microsoft zaleca połączenie internetowe o przepustowości minimum 20 Mbps dla najlepszych wrażeń przy wyższych rozdzielczościach. Do minimalizacji opóźnień firma rekomenduje sieć Wi-Fi 5 GHz lub połączenie przewodowe Ethernet, zamiast starszego, wolniejszego pasma 2,4 GHz.
Szeroka lista kompatybilnych kontrolerów
Ciekawostką jest otwartość na sprzęt konkurencji. Oprócz standardowego Xbox Wireless Controller obsługiwane są też Xbox Adaptive Controller i Xbox Elite Wireless Controller Series 2. Do listy dołączają również kontrolery DualSense oraz starszy DualShock 4 od Sony. Posiadacz konsoli PlayStation nie musi więc kupować dodatkowego pada, żeby spróbować cloud gamingu Xboxa na telewizorze.
Jedna rzecz, o której warto wiedzieć
Warto pamiętać o kontekście samego systemu V. Firma stojąca za tą platformą operacyjną mierzy się obecnie w Stanach Zjednoczonych z pozwem zbiorowym, dotyczącym technologii ACR rozpoznającej treści na ekranie. Według zarzutów system ma analizować obraz co 500 milisekund i przesyłać dane do chińskiej spółki matki. To temat niezwiązany bezpośrednio z samą aplikacją Xbox, ale warto o nim wiedzieć, decydując się na korzystanie z telewizora tej platformy do jakichkolwiek celów, nie tylko grania.
Poza tym zastrzeżeniem, granie w chmurze bezpośrednio na telewizorze przestaje być ciekawostką techniczną, a staje się realną alternatywą dla klasowego sprzętu. Grasz w Forza Horizon 6 na telewizorze, potem kontynuujesz na laptopie, a później na telefonie: postęp zapisuje się w chmurze i podąża za tobą między urządzeniami.